"Polityka pogwałciła europejskie prawo i wartości". MSZ Węgier o orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE

Świat
"Polityka pogwałciła europejskie prawo i wartości". MSZ Węgier o orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE
PAP/EPA/Szilard Koszticsak

Za oburzającą i nieodpowiedzialną uznał w środę szef dyplomacji węgierskiej Peter Szijjarto orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, który odrzucił tego dnia słowacką i węgierską skargę w sprawie relokacji uchodźców.

- Zgodnie ze stanowiskiem węgierskiego rządu dzisiejsza decyzja Trybunału jest oburzająca, a przy tym nieodpowiedzialna. Uważamy, że zagraża ona bezpieczeństwu i przyszłości całej Europy. Jest pod każdym względem sprzeczna z interesami narodów, w tym narodu węgierskiego - oświadczył Szijjarto na konferencji prasowej w Budapeszcie.

 

Minister spraw zagranicznych ocenił, że orzeczenie Trybunału jest wynikiem decyzji politycznej.

 

- Polityka pogwałciła europejskie prawo i europejskie wartości. Decyzja ta praktycznie otwarcie legitymizuje kompetencje i władzę KE nad europejskimi narodami i państwami członkowskimi UE - podkreślił Szijjarto, zwracając uwagę, że w świetle europejskich porozumień KE nie ma żadnej zwierzchności i władzy nad państwami członkowskimi.

 

Minister zapowiedział, że jeśli Komisja Europejska będzie nadal chciała narzucić system kwot relokacyjnych i wymusić osiedlenie na Węgrzech nielegalnych imigrantów, jego kraj będzie przeciwko temu walczyć.

 

- Prawdziwa batalia zaczyna się dopiero teraz, po dzisiejszej decyzji Trybunału Europejskiego. Nadal będziemy wykorzystywać wszelkie możliwości prawne, aby nie można było ponad głowami Węgier i Węgrów decydować, kto może wjechać na Węgry - oznajmił.

 

"Nie mamy żadnego obowiązku realizacji"

 

Jak podkreślił, orzeczenie Trybunału nie dotyczyło tego, czy Węgry muszą przyjąć imigrantów, tylko tego, czy procedura Rady UE dotycząca obowiązkowych kwot relokacyjnych odpowiadała przepisom europejskim. - Nie mamy więc obecnie żadnego obowiązku realizacji - oświadczył.

 

Unijny Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu oddalił w środę skargi Słowacji i Węgier na decyzję o obowiązkowej relokacji uchodźców przebywających w Grecji i we Włoszech. Sędziowie uznali, że mechanizm jest proporcjonalny. Orzeczenie Trybunału jest potwierdzeniem, że w procesie legislacyjnym w tej sprawie nie popełniono błędów.

 

Postanowienie o relokacji 120 tys. uchodźców zostało przyjęte we wrześniu 2015 roku przez Radę UE, w której uczestniczyli unijni ministrowie spraw wewnętrznych. W przypadku tej decyzji zastosowano głosowanie większością głosów. Przeciwko kwotowemu rozmieszczeniu uchodźców były Czechy, Słowacja, Rumunia oraz Węgry.

 

Na podobny krok zdecydowały się Węgry

 

Władze Słowacji oświadczyły bezpośrednio po posiedzeniu Rady UE, że ich kraj nie podporządkuje się decyzji o relokacji i zaskarży ją przed unijnym trybunałem. Później na podobny krok zdecydowały się Węgry. Polska, która poparła decyzje o relokacji (w czasie rządów PO) nie wniosła skargi, ale obecny rząd zdecydował się wspierać Bratysławę i Budapeszt przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

 

Przeciwko Słowacji i Węgrom popieranym przez Polskę wystąpiły przed Trybunałem Niemcy, Francja, Szwecja, Luksemburg, Belgia, Włochy, Grecja, a także Komisja Europejska.

 

Państwa członkowskie, instytucje UE mogą wnieść skargę o stwierdzenie nieważności aktów prawnych UE do Trybunału Sprawiedliwości lub Sądu. Jeżeli skarga jest zasadna, stwierdza się nieważność aktu. W przeciwnym razie skarga jest oddalana

 

PAP

zdr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze