Kamery monitoringu nagrały sprawców napadu w Rimini. Włoskie media publikują ich wizerunek

Świat
Kamery monitoringu nagrały sprawców napadu w Rimini. Włoskie media publikują ich wizerunek
Twitter/Il Messaggero

Tydzień po brutalnym napadzie na polskich turystów na plaży w Rimini włoskie media opublikowały zdjęcia z kamer monitoringu, przedstawiające wizerunki poszukiwanych sprawców gwałtu i pobicia. Rozpoznał ich obywatel Peru, również przez nich zaatakowany. Agencja ANSA twierdzi, że policja jest coraz bliżej schwytania przestępców. Mają to być imigranci z Afryki Północnej w wieku poniżej 30 lat.

Prowadzący śledztwo są pewni, że ta sama czteroosobowa grupa zaatakowała zarówno młodych Polaków na plaży w dzielnicy Miramare, jak i zaraz potem Peruwiańczyka. Są to prawdopodobnie imigranci z północnej Afryki, żyjący z napaści i rozbojów oraz handlu narkotykami.  

 

Na fotografiach, ujawnionych w nocy z piątku na sobotę, między innymi w internetowym, nocnym wydaniu dziennika "Il Messaggero", nie widać twarzy napastników.

 

 

Włoska agencja informacyjna Ansa, powołując się na prowadzących dochodzenie, twierdzi że posiadane przez nich wizerunki napastników są wyraźne i że można na tej podstawie ustalić ich tożsamość.

 

Trzech mężczyzn oddalających się z miejsca przestępstwa

 

Nie znamy treści nagrania. Opublikowano jedynie stopklatkę, na której mężczyzn widać od tyłu. Jeden z nich ma jasną bluzę z kapturem i całkowicie zasłoniętą twarz, a dwaj czapki z daszkiem odsłaniające ich karki. Nagranie pochodzi z chwili, gdy sprawcy oddalają się z miejsca przestępstwa. Na podstawie tych wizerunków i sylwetek policja musi znaleźć napastników.

 

Najmniej widoczny jest, jak podano, ciemnoskóry mężczyzna opisany przez ofiary napadów jako szef bandy.

 

 

Po raz kolejny zespół z policyjnego laboratorium kryminalistycznego prowadził w piątek poszukiwania dowodów tam, gdzie doszło do napaści.

 

Agencja ANSA poinformowała, że mnożą się sygnały zgłaszane policji przez osoby, które widziały czteroosobową grupę w rejonie dzielnicy Miramare i pobliskiej miejscowości Riccione, zarówno w dniach poprzedzających noc podwójnego ataku, jak i później. Każdy z tych sygnałów jest weryfikowany, chociaż - jak dodała agencja - niemal pewne jest, że poszukiwany gang opuścił już Rimini.

 

Mieszkańcy miasteczka są wstrząśnięci napaścią.

 


PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze