Służby prasowe rosyjskiego Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych podały, że ratownicy nawiązali kontakt ze wszystkimi grupami turystycznymi, które znajdowały się w górach w rejonie, gdzie doszło do powodzi.

 

MSZ: brak informacji, by Polacy byli wśród poszkodowanych


W bazach turystycznych znajdowały się 224 osoby, a na trasach w górach - blisko 50 grup turystycznych liczących łącznie ponad 300 osób; wśród nich było ponad 130  cudzoziemców - wyjaśniło ministerstwo.


Ewakuowanych turystów zabrały z odciętych przez powódź rejonów śmigłowce Mi-8.

 

 


Wcześniej w piątek podano, że wśród cudzoziemców w rejonie Elbrusu są turyści z Polski. Następnie MSZ w Warszawie poinformowało, że brak informacji, by Polacy byli wśród poszkodowanych.

 

7 tys. osób przebywa regionie odciętym przez powodzie błotne


W odciętym przez powodzie błotne regionie przebywało ponad 7 tys. osób. Według władz mieszkańcy okolicznych miejscowości mają wodę i prąd, a także zapasy żywności na kilka dni, dlatego ewakuacja dotyczy tylko tych, którzy chcą opuścić ten rejon.


Powodzie są związane z podniesieniem się wód rzeki Baksan. Podczas zejścia lawin błotnych do rzeki wpadły trzy samochody, w których znajdowało się pięć osób. Dwie osoby uratowano, pozostałe trzy są poszukiwane.

 

PAP