- Policja pod nadzorem prokuratura prowadzi czynności w kierunku bezprawnego pozbawienia wolności, za co grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia - powiedziała polsatnews.pl Izabela Sadowska-Rejterada, rzecznik Prokuratury Rejonowej w Suwałkach.

 

Śledczy nie zdradzają szczegółów zdarzenia. Nie ma jeszcze zgody sądu na przeprowadzenie czynności z nastolatką.

 

Wiadomo, że udzielono jej pomocy lekarskiej oraz że jest podopieczną miejscowego, młodzieżowego ośrodka wychowawczego.

 

polsatnews.pl