- Traktujemy to na wesoło - zapewnia Bouts, która będzie prowadziła zajęcia z najmłodszymi uczniami w historii.


Specjaliści podkreślają, że dla rozwoju dziecka kluczowe jest, by zaczęły stymulować mózg już od najwcześniejszych lat życia. Zwracają uwagę, że zaległości z pierwszego okresu życia mogą być później trudne do nadrobienia.

 

Przygotować do życia w społeczeństwie


- Naszym obowiązkiem jest dostarczanie stabilnych, pewnych uczniów, ale czego oczekujemy w społeczeństwie? Ktoś, kto ukończył studia doskonale posługuje się językiem, świetnie radzi sobie z matematyką, ale jak zachowuje się w społeczeństwie? Czy ktoś, kto zdobył wyłącznie takie umiejętności wie, jak się zachowywać? - pyta Renald Gunsch, dyrektor szkoły Van Ostadeschool.

 

Gunsch jest przekonany, że edukacja przedszkolna przyczyni się do tego, że dzieci będą w przyszłości pewniejsze siebie i lepiej przystosowane do życia w społeczeństwie.

 

Zajęcia cztery lub pięć razy w tygodniu


Dzieci w pierwszej placówce, która oferuje edukację dla 2-latków, zostaną podzielone na 6-osobowe grupy, zajęcia będą się odbywać przez cztery lub pięć dni w tygodniu.


Projekt holenderskiej szkoły, którą ministerstwo oświaty wytypowało do testów ponad rok temu,  został dofinansowany kwota 60 tys. euro przez władze Hagi. Pieniądze mają wystarczyć na trzy lata funkcjonowania najmłodszych grup.

 

Zapewniono jednak, że jeśli program okaże się sukcesem, może zostać wydłużony. Nie wyklucza się, że w ślad za haską placówką zechcą pójść szkoły z innych miast Holandii.

 

ad.nl