Policyjni związkowcy napisali kilka dni temu list, w którym skarżą się na wzrost liczby agresywnych zachowań ze strony środowisk nacjonalistycznych i kibicowskich. W odpowiedzi na apel minister spraw wewnętrznych i administracji powiedział, że to nadużycie.

 

Szary: jeżeli miałbym być totalny, to w jednej sprawie

 

- Pan minister używa słów "totalna opozycja". Jeśli miałbym być totalny, to w jednej sprawie: wniosek składam siedem lat. I jest to totalny wniosek, powtarzany. Oczekuję, że wreszcie zostanie przeczytany i minister zauważy problem, a nie będzie atakował mnie politycznie. Związek zawodowy policjantów nigdy nie był upolityczniony i nigdy nie stawał po stronie politycznej - mówił w programie "Gość Wydarzeń" przewodniczący ZW NSZZ Policjantów w woj. wielkopolskim Andrzej Szary.

 

- (…) Codziennie dwustu policjantów w skali miesiąca jest poszkodowanych. Pan minister potraktował mnie per noga, personalnie, nie odnosząc się kompletnie do wniosku - stwierdził.

 

 

W środę Błaszczak odniósł się do zarzutów związkowców i przypominał m.in., że Szary "bardzo krytykował ustawę dezubekizacyjną".

 

- Próbuje wpisać się w działalność totalnej opozycji, która mówiła, że poprzez ulicę i zagranicę będzie zmieniała wynik wyborów - mówił. - Jakoś w tym oświadczeniu nie słychać o agresji ze strony środowisk lewicowych, czy też lewackich, a przecież każdego dziesiątego dnia miesiąca w Warszawie możemy zobaczyć, jak bojówka totalnej opozycji próbuje odebrać prawa tym, którzy uczestniczą w zgromadzeniu - mówił Błaszczak.

 

polsatnews.pl