Czy policja jest upolityczniona? Program "Tak czy Nie"

Polska

- Nie wiem jakie są motywacje autora listu - inspektora Szarego - który postawił zarzuty ministrowi Błaszczakowi. Wiem na pewno, że protestował wcześniej przeciwko ustawie dezubekizacyjnej - powiedział w "Tak czy Nie" Łukasz Schreiber z PiS. - Sami funkcjonariusze mówią o upolitycznieniu służby - odpowiedziała Monika Rosa z Nowoczesnej. Program prowadziła Agnieszka Gozdyra.

Mariusz Błaszczak chwalił ostatnio policję m.in. za wzorowe zabezpieczanie miesięcznic smoleńskich, jednak sami policjanci najwyraźniej nie czują się bezpiecznie.
 
Szef wielkopolskich związkowców podinsp. Andrzej Szary napisał w apelu do Komendanta Głównego Policji, że "agresywne postawy części przedstawicieli ruchów narodowych, nacjonalistycznych i pseudokibiców nie spotykają się zawsze z jednoznaczną krytyką ze strony władz państwowych".
 
Według niego, ta "agresja jest z nieznanych powodów usprawiedliwiana jako element walki politycznej". Dlatego - jak napisał - policjanci oczekują zdecydowanej reakcji, która pozwoli im mieć poczucie, że "państwo za nimi stoi". 
 
Schreiber: wcześniej protestował przeciwko ustawie dezubekizacyjnej
 
Łukasz Schreiber z PiS w programie "Tak czy Nie" przypominał, że autor listu, podinsp. Andrzej Szary, protestował przeciwko ustawie dezubekizacyjnej. Podkreślał, że list policyjnych związkowców z Wielkopolski nie jest wyczerpujący. 
 
Monika Rosa z Nowoczesnej zauważyła to "sami funkcjonariusze mówią o upolitycznieniu służby". - 6 tysięcy osób z powodów politycznych musiało porzucić służbę. Ich losy zależały od decyzji politycznych - odpowiedziała Monika Rosa.  
 
Rosa: nadzór nad policją sprawuje minister Błaszczak 
 
- Nadzór nad policją sprawuje minister Błaszczak i to on jest odpowiedzialny za to, czy funkcjonariusze czują się bezpieczni - przypomniała posłanka Nowoczesnej.
 

Goście Agnieszki Gozdyry odnieśli się również do decyzji wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, który w środę uznał za cykliczne organizowane przez "Solidarność" obchody 31 sierpnia. Rzecznik prasowa wojewody, Małgorzata Sworobowicz wyjaśniła, że zgoda wojewody na organizowanie zgromadzeń cyklicznych na Placu Solidarności pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców "została udzielona decyzją administracyjną".

 

"Każdy obywatel ma niezbywalne prawo do manifestowania"


Tego samego dnia, pomorski KOD zaplanował zorganizowanie na Placu Solidarności pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców całodniowych obchodów, których zwieńczeniem ma być zaplanowany na godz. 19. wiec, w którym mają wziąć udział m.in. pierwszy przywódca "S" Lech Wałęsa oraz być może dawny działacz "S" Władysław Frasyniuk. Zgodę na takie uroczystości KOD otrzymał od prezydenta Gdańska.

 

- Takie rocznice i dni jak 31 sierpnia nie powinny być okazją do tego, by dzielić Polaków - stwierdził w Łukasz Schreiber z PiS. Monika Rosa z Nowoczesnej odpowiedziała mu, że każdy obywatel ma niezbywalne prawo do manifestowania.

 

 

Wszystkie dotychczasowe odcinki "Tak czy Nie" można oglądać tutaj.

 

polsatnews.pl

paw/dro/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze