130 osób poniosło obrażenia w zamachach w Barcelonie i w kurorcie Cambrils nad Morzem Śródziemnym - poinformował w piątek rzecznik prasowy hiszpańskich służb ratowniczych. 17 osób jest w stanie krytycznym, a 30 w stanie ciężkim.

 

Wśród rannych Francuzów co najmniej 11 z nich jest w stanie ciężkim.

 

Szef francuskiej dyplomacji Jean-Yves Le Drian jeszcze w piątek uda się do Barcelony, by odwiedzić poszkodowanych w ataku Francuzów, a francuski konsulat w tym mieście pozostaje w kontakcie z hiszpańskimi władzami - przekazano.

 

- Z żalem powiadamiamy, że jedna z ofiar śmiertelnych pochodzi z Belgii, jest to kobieta - oświadczył minister spraw zagranicznych Didier Reynders. - W Barcelonie przebywa obecnie wielu Belgów, nawiązaliśmy kontakt z wieloma rodzinami. W większości przypadków były to pozytywne informacje, poza tą jedną - dodał.

 

830 turystów z Belgii

 

Informację o śmierci kobiety potwierdził też burmistrz miasta Tongeren w północno-wschodniej, flamandzkiej części kraju, gdzie mieszkała.

 

Belgijskie MSZ poinformowało także, że jest w kontakcie z rannymi, którzy przebywają w szpitalach.

 

Służby konsularne Belgii i biura podróży próbują obecnie nawiązać kontakt z innymi obywatelami belgijskimi przebywającymi w Barcelonie i ustalić, czy nie ucierpieli w zamachu. Według doniesień dwóch największych biur podróży w Belgii w czwartek po południu w Barcelonie mogło przebywać co najmniej 830 turystów z tego kraju.

 

13 obywateli Niemiec rannych w zamachu

 

Rzecznik MSZ Niemiec Martin Schaefer poinformował w piątek, że w zamachu terrorystycznym w Barcelonie rannych zostało 13 obywateli Niemiec. Życie części z nich jest zagrożone. Berlin nie wyklucza, że Niemcy mogą znajdować się także wśród zabitych.

 

- Nie można wykluczyć, że wśród 13 zabitych w zamachu znajdują się obywatele Niemiec - powiedział Schaefer dziennikarzom w Berlinie.

 

Kanclerz Angela Merkel oznajmiła wcześniej, że niemieckie władze czynią wszystko, co w ich mocy, by wyjaśnić, ilu Niemców zostało poszkodowanych w zamachu. - W tym momencie nie możemy jeszcze podać precyzyjnych danych - zastrzegła po wygłoszeniu krótkiego oświadczenia, w którym potępiła zamach.

 

Dwóch Włochów zginęło w zamachu

 

Dwóch Włochów zginęło, a trzech zostało rannych w czwartkowym zamachu w Barcelonie - poinformował w piątek MSZ w Rzymie. Kondolencje w związku z atakiem złożył władzom Hiszpanii premier Paolo Gentiloni.

 

Znana jest na razie tożsamość jednej z włoskich ofiar ataku. To 35-letni mieszkaniec Lombardii, który był w Hiszpanii na wakacjach z rodziną. Jego żona, którą cytują włoskie media, powiedziała, że mąż zdążył osłonić dzieci, z którymi byli na deptaku Las Ramblas - siedmiomiesięczną córkę i sześcioletniego syna.

 

Ambasada Włoch w Hiszpanii podała, że dwie z trzech osób rannych w zamachu już opuściły szpital.

 

Z kolei premier Gentiloni podczas piątkowej rozmowy telefonicznej z szefem rządu Hiszpanii Mariano Rajoyem złożył kondolencje i zapewnił o przyjaźni i solidarności całych Włoch. Włoskie media poinformowały, że Gentiloni mówił o potrzebie jedności i stanowczości w obliczu terroryzmu, który - jak dodał - "nigdy nie wygra z wolnością i demokracją".

 

Rajoy zapewnił swego włoskiego rozmówcę o pełnej współpracy z Włochami oraz innymi krajami, których obywatele ucierpieli w zamachu w Barcelonie.

 

Dwa ataki

 

Hiszpańskie media podają, że wśród ofiar śmiertelnych i osób rannych znaleźli się obywatele 34 krajów: Austrii, Australii, Argentyny, Algierii, Maroka, Kolumbii, Egiptu, Hiszpanii, Francji, Niemiec, Holandii, Hong Kongu, Wenezueli, Belgii, Peru, Rumunii, Irlandii, Węgier, Kuby, Grecji, Macedonii, Hondurasu, Mauretanii, Włoch, Dominikany, Wielkiej Brytanii, Pakistanu, Kanady, Ekwadoru, USA, Filipin, Kuwejtu, Turcji i Chin.

 

W czwartek po południu kierowca furgonetki wjechał w tłum na promenadzie Las Ramblas w centrum Barcelony, zabijając co najmniej 13 osób i raniąc ponad 100. Sprawca ataku, do którego przyznało się Państwo Islamskie, wciąż pozostaje na wolności.

 

W piątek nad ranem w nadmorskim kurorcie Cambrils grupa napastników wjechała samochodem w grupę ludzi, raniąc siedem osób. Policja zabiła pięciu sprawców tego ataku. Według władz Katalonii oba te zamachy są ze sobą powiązane.

 

PAP