- Droga ekspresowa S7 jest uzupełnieniem sieci w centralnej Polsce, dzięki której łączymy w sposób bardzo bezpieczny, komfortowy porty Trójmiasta, Północną Polskę, Bałtyk z południem Europy - powiedział w czwartek na konferencji prasowej Adamczyk.

 

W czwartek podpisano umowy na budowę drogi ekspresowej S7 od węzła Lotnisko do obwodnicy Grójca z udziałem m.in. ministra Adamczyka, wicewojewody mazowieckiego Artura Standowicza i dyrektora Oddziału w Warszawie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Mariana Gołosia.

 

- Jestem przekonany, że dzisiejsze wydarzenie przełoży się na sukces. Można powiedzieć, że politycy po części kończą swoje prace, doprowadzili do tego, że dzisiaj będzie podpisana umowa na projekt i wykonanie 29 km drogi w klasie drogi ekspresowej. Dzisiaj sprawę przejmują polscy inżynierowie, wszyscy ci, którzy organizują proces inwestycyjny bezpośrednio, czy to w fazie projektowania, czy to w fazie wykonawczej - powiedział Adamczyk.

 

Wyraził nadzieję, że termin zakończenia prac zostanie przyspieszony

 

Zaznaczył jednocześnie, że politycy nie kończą swojej roli. - Zobowiązani jesteśmy do tego, żeby w sposób właściwy kontrolować i dopilnować, aby zadanie, które zostało zamówione, co w szczegółach należy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, żeby to zadanie było wykonane. Mam nadzieję, że tak będzie - zaznaczył szef MIB.

 

Przypomniał, że w projekcie umowy termin zakończenia prac przypada na kwiecień 2021 r. Adamczyk wyraził nadzieję, że ten termin zostanie przyspieszony. - Jeżeli tak by się udało, to każdy miesiąc jest miesiącem, w którym będzie mniej wypadków drogowych, (...) i łatwiej mieszkańcom będzie dojechać do Warszawy - dodał.

 

"Po nawałnicach w przypadku 67 budynków wydano zakaz użytkowania"

 

Minister pytany o datę wydania rozporządzenia dot. uproszczenia szacowania strat po nawałnicach, które przeszły nad Polską w nocy z 11 na 12 sierpnia, odparł: "Chcemy, aby to było jak najszybciej".

 

Chodzi o rozporządzenie, dzięki któremu zostanie uproszczony proces składania wniosków na remont i odbudowę zniszczonych budynków mieszkalnych, a potem na użytkowanie tych budynków.

 

- Mamy już wypracowaną treść, dzisiaj spotykam się z ministrem spraw wewnętrznych, ministrem Błaszczakiem. Mam nadzieję, że w trybie obiegowym rozporządzenie Rady Ministrów zostanie przyjęte, a minister Błaszczak - jako właściwy minister - wyda rozporządzenie upraszczające zasady szacowania strat - powiedział szef MIB.

 

Adamczyk powiedział, że głównym celem MIB i służb podległych, m.in. nadzoru budowlanego, jest "jak najpilniejsze określenie stanu technicznego budynków, szczególnie budynków mieszkalnych, budynków gospodarczych oraz kwestia ich dalszego użytkowania".

 

Szef MIB poinformował, że z ok. 3,5 tys. budynków zgłoszono, z czego prawie 500 budynków jest już skontrolowanych, a w przypadku 67 wydano zakaz użytkowania. - One po prostu muszą być odbudowane, wyremontowane, bo na ich stan techniczny zagraża życiu i zdrowiu użytkowników - dodał.

 

PAP