Jak poinformowało w środę PAP biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, do napadu doszło w ub. piątek w gminie Sadkowice. Do jednej z bankowych placówek weszli dwaj zamaskowani mężczyźni, którzy w rękach trzymali przedmioty przypominające pistolety. Napastnicy sterroryzowali obsługę i zabrali ok. 140 tys. zł. Po napadzie opuścili bank i odjechali czekającym przed wejściem samochodem.

 

Znaleziono pistolet oraz torbę

 

O zdarzeniu powiadomiono policję. W wyjaśnianiu sprawy brali udział funkcjonariusze z Rawy Mazowieckiej, Opoczna i Łodzi. Tropy prowadziły do Opoczna i Końskich.

 

W Opocznie funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 39 i 41 lat, a w Końskich ich 36-letniego wspólnika. Z ustaleń wynikało, że 41-latek wynajmuje mieszkanie w Warszawie. Podczas przeszukania lokalu znaleziono w nim pistolet oraz torbę, które mogły być wykorzystane podczas napadu. Z kolei u 36-latka zabezpieczono większą sumę pieniędzy.

 

Trzeci miał obserwować teren

 

Jak ustalono, podczas rozboju podejrzani podzielili role. Kiedy dwaj napastnicy byli w placówce, zadaniem trzeciego była obserwacja terenu oraz gotowość do natychmiastowego odjazdu.

 

Wszyscy usłyszeli zarzuty rozboju. Grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności. Okazało się, że w przeszłości mieli już konflikt z prawem. Wszyscy trzej zostali aresztowani na trzy miesiące.

 

PAP