- Połowa samochodu znalazła się w restauracji i powaliła wszystkich klientów i personel, którzy znaleźli się na jej drodze - relacjonował jeden ze świadków dziennikowi "Le Parisien".

 

Służby oficjalnie nie poinformowały jeszcze, jakie było podłoże tego zdarzenia ani motywy sprawcy. Według telewizji informacyjnej LCI, wjechał on umyślnie samochodem BMW najpierw w ogródek pizzerii Cesena, a potem w budynek, gdzie się ona mieści.

 

Sprawca miał być w głębokiej depresji

 

Rzecznik francuskiego MSW Pierre-Henry Brandet oświadczył w telewizji BFMTV, że sprawcą okazał się 32-letni Francuz, który uderzył samochodem marki BMW w taras pizzerri Cesena. Został zatrzymany przez policję, która otoczyła całą okolicę kordonem bezpieczeństwa.

 

Według prokuratury w pobliskim Meaux, był to czyn rozmyślny, ale na razie nic nie wskazuje na to, że był to atak terrorystyczny. Sprawca, poprzednio nie karany, powiedział śledczym, że nosił się z zamiarem popełnienia samobójstwa. Kilka dni temu miał podjąć już taką próbę.

 

Radio RTL poinformowało, ze mężczyzna jest w głębokiej depresji oraz, że powiedział policjantom, iż w samochodzie ma broń.

 

 

55 km na wschód od Paryża

 

Do zdarzenia doszło w centrum handlowym w miejscowości Sept-Sorts. niedaleko La Ferte-sous-Jouarre ok. 55 km na wschód od Paryża.

 

Miejsce zdarzenia władze otoczyły kordonem bezpieczeństwa, wszystkich rannych ewakuowano. Żandarmeria zaapelowała na Twitterze, by nie zbliżać się do tej okolicy, by nie przeszkadzać władzom w prowadzonych działaniach.

 

We Francji doszło ostatnio do serii tragicznych ataków na cywilów. W ub. tygodniu mężczyzna staranował samochodem na przedmieściu Paryża Levallois-Perret grupę żołnierzy raniąc sześciu z nich. Został postrzelony i zatrzymany przez policję. W ub. roku w Nicei, w dniu święta Dnia Bastylii (14 lipca) zamachowiec wjechał w tłum zabijając 84 osoby.

 

polsatnews.pl, Reuters, PAP