Autorami analizy są naukowcy z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN.

 

Wzięli oni  pod uwagę 7 wskaźników: zmianę rejestrowanej liczby ludności (w latach 2002-2014), prognozę liczby ludności GUS do 2035 r. w powiecie, zmianę liczby bezrobotnych (w latach 2002-2014), zmianę dochodów własnych w budżetach gmin (2002-2014), zmianę liczby udzielonych noclegów (2004/2005-2013/2014), zmiany liczby zarejestrowanych podmiotów gospodarczych (2004-2014), zmiany liczby siedzib największych spółek wg Listy 2000 Rzeczpospolitej (2004-2013).

 

Suma punktów sytuuje na najwyższej pozycji na liście Pisz (woj. warmińsko-mazurskie), zakwalifikowany przez autorów do grupy "utrata funkcji, mocno niekorzystna sytuacja społeczno-gospodarcza". W grupie 23 miast "kryzysowych" ("silna utrata funkcji, mocno niekorzystna sytuacja społ.-gospodarcza") znalazł się m.in. Prudnik.

 

 

"Półksiężyc biedy"

 

Sekretarz gminy Prudnik Marek Radom wiąże niekorzystną sytuację w mieście z upadkiem przemysłu włókienniczego i obuwniczego w mieście.

 

- Zakład, który w latach 80. zatrudnia 3 tys. osób, w latach 90. zatrudnia ich 600-700, potem 200, a następnie upada. Jesteśmy gminą położoną przy granicy, z jednej strony to jest bardzo duży atut, z drugiej strony te tereny zawsze były zaniedbane, peryferyjne. Nie bez kozery mówi się, że jest to półksiężyc biedy – ocenił. Dodał, że miasto cały czas stara się o środki unijne z przeznaczeniem na tereny inwestycyjne.

 

Prof. Przemysław Śleszyński, jeden z autorów analizy, wskazuje też na średnie miasta w woj. dolnośląskim jako modelowe przykłady analizowanych problemów.

 

Peryferyjność miast

 

- Występują tu niekorzystne tendencje demograficzne, brakuje miejsc pracy, które utracono z powodu zmian podziału administracyjnego w 1999 r., kiedy 49 województw zastąpiło 16. Większe ośrodki wypłukują z tych miejscowości funkcje wyższego rzędu, a przemysł, który był jednym z głównych motorów napędzających te miasta, upadł. Do tego dochodzą kwestie niedostatecznego powiązania z siecią dróg wyższego rzędu: autostradami i drogami ekspresowymi. Dotyczy to np. Wałbrzycha czy Jeleniej Góry - ocenił.

 

Analiza Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN powstała na potrzeby rządowej Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, która w najbliższych latach ma wesprzeć miasta w trudnej sytuacji.

 

W ekspertyzie zdefiniowano średnie miasto jako miejscowość, w której mieszka powyżej 20 tys. osób (powyżej 15 tys. dla miasta powiatowego), a mniej niż w stolicy województwa. Z 255 polskich średnich miast 122 znajduje się w niekorzystnej sytuacji gospodarczej, o różnym nasileniu problemów. Listę opracowano na podstawie kilkunastu wskaźników.

 

samorząd.pap.pl, polsatnews.pl