Postrzelony gumową kulą przy A1 przeszedł operację w Łodzi. Na razie nie może być przesłuchany

Polska

Podczas starcia pseudokibiców, do którego doszło w sobotę przy A1 jeden z uczestników bójki został postrzelony przez policjanta gumową kulą w szyję. Informację potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Dodał on, że dopiero w szpitalu okazało się, że mężczyzna miał ranę postrzałową. Śledczy do tej pory nie mogli przesłuchać rannego ze względu na stan jego zdrowia.

W sobotę w Krzyżanowie Wschodnim, na parkingu przy autostradzie A1 doszło do bójki między pseudokibicami Stali Stalowa Wola i Górnika Zabrze. Policjanci w celu uniknięcia dalszej eskalacji konfliktu użyli gazu łzawiącego i broni na gumowe kule - informowała rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

 

Operacja w Łodzi

 

Policjanci podawali informację o trzech lekko poszkodowanych osobach. Jak mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi dopiero w szpitalu okazało się, że w przypadku jednej osoby była to rana postrzałowa szyi.

 

- Funkcjonariusze zauważyli, że ranny słaniał się na nogach. Został on przetransportowany helikopterem do szpitala. Kulę wyjęto, mężczyzna przeszedł operację – powiedział polsatnews.pl rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

 

Zgodnie z kodeksem karnym za lekkie obrażenia ciała powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż siedem dni.

 

Jak powiedział Kopania, na razie nie wiadomo, ile dni w szpitalu spędzi mężczyzna. - Mogę powiedzieć, że jego stan zdrowia poprawia się. Dotychczas nie mógł być przesłuchany - dodał.

 

Śledztwo ws. udziału w bójce

 

Podając informację o postrzeleniu mężczyzny gumową kulą, fanpage "Śląskie Trybuny" powoływał się na "oficjalny komunikat kibiców Górnika Zabrze". Klub nie podawał tych informacji na swojej oficjalnej stronie.

 

Śledztwo ws. sobotnich wydarzeń prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kutnie.

 

Dotyczy ono udziału w przestępstwie polegającym na udziale w bójce. Śledczy odtwarzają szczegółowo przebieg zdarzenia, ustalają osoby, które brały w nim udział, przesłuchują świadków.

 

- Obowiązujące procedury nakładają na nas również obowiązek sprawdzenia, czy nie doszło do nieprawidłowości w działaniach funkcjonariuszy policji, dlatego też będziemy czynić ustalenia w tym zakresie - powiedział w niedzielę Polsat News Krzysztof Kopania z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

 

Śledztwo w podobnej sprawie umorzone

 

W 2015 roku umorzono śledztwo ws. śmierci 27-letniego kibica Condordii Knurów, który podczas zamieszek na stadionie w Knurowie został trafiony gumowym pociskiem z broni gładkolufowej.

 

Prokuratura nie dopatrzyła się działań, które naruszałyby obowiązujące przepisy, a według ustaleń funkcjonariusze działali w ramach swoich uprawnień i kompetencji - zgodnie z przepisami prawa.

 

polsatnews.pl, Polsat News, PAP

mta/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze