Do Częstochowy ma dotrzeć jednak przynajmniej 3,5 tys. młodych - co roku część pielgrzymów dołącza do pielgrzymki na jej trasie. Pątnicy dotrą do Częstochowy 14 sierpnia i pokonają prawie 300 kilometrów.

 

Celem wymodlenie dla Polski jedności

 

W homilii wygłoszonej podczas mszy św. sprawowanej tuż przed wymarszem metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz zaznaczył, że jedną z intencji, którą pątnicy poniosą ze sobą na Jasną Górę ma być wymodlenie dla Polski - "kraju, w którym ludzie się często obrażają na siebie nawzajem, czasem na innych, i to w miejscach publicznych, w mediach, w telewizji" - wspólnoty.

 

- I wymodlić tę podstawową jedność w sprawach zasadniczych dla naszego kraju, naszej ojczyzny. Żebyśmy potrafili udowodnić, że jesteśmy dziećmi tej samej Matki. Że nasza pobożność, nasza religijność, nie jest tylko zamknięta do wymiaru ściśle pobożnościowego, ale że ona jest życiem po Bożemu na co dzień - podkreślił metropolita warszawski.

 

Apelował, by usta wierzących, "które wypowiadają słowa Modlitwy Pańskiej - odpuść nam nasze winy", wypowiadały słowa jednoczące. "Bardzo nam wszystkim tego potrzeba" - powiedział hierarcha.

 

"Nie idę z poczuciem wyższości"

 

Dodał, że idący do Częstochowy powinni pamiętać, że nie idą z poczuciem wyższości. - Inni odpoczywają, inni są nad morzem, w Grecji czy gdzieś tam jeszcze - a ja idę, ja się poświęcam. Nie. Idę jak ten świadek, cichy, milczący, po to żeby sobie, a także przez to ciche świadectwo, wszystkim spotkanym na drodze, dawać świadectwo o tym, że Kościół ma Matkę - podkreślił kard. Nycz.

 

Zaznaczył, że w roku jubileuszu 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej pielgrzymki chcą w wyjątkowy sposób „wyznać wiarę w obecność Maryi w naszym życiu i wyznać wiarę w obecność Maryi w życiu Kościoła”.

 

- "Synu, masz Matkę w niebie" - mówi to nie byle kto, mówi to Jezus. "To jest Matka, którą ci dałem, którą dałem Kościołowi, ona jest moją Matką” - powiedział metropolita warszawski.

 

- Słyszymy te słowa i chcemy je głębiej rozważać w czasie tego pielgrzymowania, chcemy je przyjąć na nowo. I ważne jest, że (…) będziecie to czynić w czasie pielgrzymki, kiedy będziecie się modlić, rozważać Słowo Boże, kiedy będziecie sprawować Eucharystię - powiedział kard. Nycz.

 

"Młodzież ma ducha, który ją porywa"

 

Na zakończenie zaznaczył, że dorośli sami sobie fundują pesymizm jeśli chodzi o ocenę młodzieży.

 

- Pamiętam, że w zeszłym roku, po Światowych Dniach Młodzieży, wyrażaliśmy dużą wątpliwość, czy młodzież będzie chciała jeszcze pójść na pielgrzymkę do Częstochowy. Okazało się, że poszła. W tym roku jest was jeszcze więcej. Dziękuję, że macie ducha, który was porywa do takiego wyznania wiary - powiedział.

 

Pielgrzymka ruszyła z kościoła św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu, nieopodal Zamku Królewskiego. Tegorocznym hasłem przewodnim są słowa "Synu, oto matka Twoja".

 

Młodzież akademicka i szkół średnich Archidiecezji Warszawskiej od 1981 r. pielgrzymuje na Jasną Górę historycznym szlakiem sanktuariów i miejsc związanych z przeżyciami religijnymi.


Trasa akademickiej pielgrzymki to prawie 300 kilometrów - codziennie około 35-40 km w 5-6 etapach. W WAPM idzie 18 grup, w tym jedna grupa wojskowa i jedna rowerowa. Droga wiedzie szlakiem staropolskich sanktuariów m.in: przez Niepokalanów, Szymanów, Miedniewice, Smardzewice, a tuż przed Jasną Górą - Mstów i Przeprośną Górkę.

 

PAP