Kobieta kupiła dom kilka lat temu. Po trzech miesiącach musiała się z niego wyprowadzić, bo, jak twierdzi, została uprowadzona przez męża do Niemiec. Po tym jak mężczyzna trafił do więzienia, pani Izabela postanowiła zacząć swoje życie na nowo, w Polsce.

 

Po powrocie jednak nie mogła zamieszkać w swoim domu. Sprawę utrudniają lokatorzy, którzy nie chcą wyprowadzić się z mieszkania.

 

"Zaczęła mnie wyzywać przez telefon"

 

- Ona nam nie wynajęła, ona nam sprzedała. Mam umowę notarialną kupna-sprzedaży. Niby wszystko mieliśmy pozałatwiane, syn miał pełnomocnictwo, ona mnie zaczęła wyzywać przez telefon - powiedziała reporterce Polsat News lokatorka domu.

 

Małżeństwo lokatorów nie zamierza się pakować. Ani pokazywać umowy.

 

Pani Izabela wraz z dziećmi od kilku dni mieszka w namiocie.

 

- Ludzie zrobili mi zadłużenie na 53 tys. zł. Od tamtego roku w ogóle nie płacą czynszu, nie wpuszczają mnie do domu, nie chcą rozmawiać - powiedziała pani Izabela w rozmowie z Polsat News.

 

- Polskie przepisy chronią mimo wszystko bardziej lokatorów - powiedział prawnik Piotr Skorupski.

 

W Polsce nie ma eksmisji na bruk. Nawet jeśli lokator nie płaci i nie chce się wyprowadzić. Konieczne jest znalezienie dla niego mieszkania socjalnego.

 

"Mam nadzieję, że to się już skończy"

 

Sprawa na początku tego roku trafiła do sądu. W przyszłym tygodniu rozpocznie się druga sprawa eksmisyjna. 

 

- Mam nadzieję, że to się już skończy, że już będziemy mogli wejść. Dzieci chcą chodzić do szkoły tutaj w Polsce, są pozapisywane do przedszkoli, do szkół od września. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli w namiocie mieszkać, a dzieci z namiotu nie będą chodzić do szkoły - podsumowała kobieta.

 

Polsat News, polsatnews.pl