Motocyklista pędził przez miasto z prędkością 155 km/godz. Wiózł pasażerkę. Zatrzymał go pościg

Polska

Policjanci z dzierżoniowskiej drogówki chcieli zatrzymać w Bielawie (woj. dolnośląskie) motocyklistę, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Ten jednak przyspieszył. Uciekając złamał dodatkowo wiele innych przepisów drogowych - wyprzedzał z prawej strony, przejechał przez podwójną ciągłą linię. Okazało się, że zatrzymany po pościgu 20-latek nie ma prawa jazdy. Jechała z nim 19-latka.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek tuż po godz. 21. Motocyklista z dużą prędkością jechał ul. Dzierżoniowską. Wyprzedził kilka samochodów ignorując znaki zabraniające wjazdu na tę część jezdni.

 

Wyprzedzał na skrzyżowaniu, wyłączył światła


Policja opublikowała teraz nagranie z pościgu. Widać na nim, że motocyklista nie zważając na sygnały świetlno-dźwiękowe wciąż przyspiesza. Na obwodnicy wyprzedza na skrzyżowaniu, przejeżdża też przez podwójną linię ciągłą.


Uciekający przed pościgiem motocyklista na ulicy Sikorskiego jechał - według policyjnych pomiarów - z prędkością z 155 km/godz., a więc przekroczył dozwoloną w tym miejscu prędkość o 105 km/godz. 


Na ul. Piastowskiej nie zastosował się do ruchu prawostronnego, przejechał przez rondo z lewej strony.  Poza tym wyłączył światła. Na ul. 1 Maja wyprzedzał auta z prawej strony.

 

Kawasaki zabrała pomoc drogowa


Ucieczka zakończyła się w Jodłowniku, gdzie chwilę wcześniej jechał z prędkością 117 km/godz. przy obowiązującym ograniczeniu do 40 km/godz.


Kierowcą motocykla kawasaki okazał się 20-letni mieszkaniec Jugowa, który nie ma żadnych uprawnień do kierowania. Był trzeźwy.

 

Motocykl został zabezpieczony przez pomoc drogową.

 

polsatnews.pl

grz/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze