Pod koniec czerwca prezes TK Julia Przyłębska informowała o toczącym się postępowaniu przeciwko jednemu z sędziów. Nie zdradziła wówczas szczegółów sprawy. Podkreśliła jednak, że chodzi o udział jednego z sędziów w stanie spoczynku w politycznej manifestacji.

 

Stępień przyznał wówczas, że został zapytany przez Przyłębską o swój udział w marszu organizowanym przez Platformę Obywatelską. Prawnik wyjaśniał, że na manifestacji PO pojawił się jako osoba prywatna, "w charakterze obywatela".

 

Stępniowi grozi m.in. utrata prawa do emerytury, która w jego przypadku wynosi kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie.

 

wyborcza.pl