Donald Tusk ma zostać przesłuchany w Prokuraturze Krajowej w ramach postępowania dotyczącego m.in. niedopełnienia w kwietniu 2010 r. obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, polegającym na tym, że nie uczestniczyli oni w sekcjach ofiar katastrofy smoleńskiej, ani nie przeprowadzili ich bezpośrednio po przewiezieniu do Polski - oświadczyła Prokuratura Krajowa.

 

Tusk już raz zeznawał

 

Szef Rady Europejskiej zeznawał jako świadek już 19 kwietnia, ale w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Chodziło o śledztwo ws. przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez kierownictwo SKW w związku z podpisaniem przez nich umowy z rosyjską FSB.

 

- Nie wiem po co oni to robią - skomentował decyzję prokuratury Jakubiak. - Niech jadą do Donalda Tuska i zadadzą mu pytania na miejscu. Nie wiem, po  co znowu budowanie i pompowanie Tuska - dodał.

 

Według Jakubiaka, "PiS przez takie działanie promuje popularność Tuska, jako poszkodowanego", bo "teraz to będzie wygrywane w drugą stronę, że to nękanie". 

 

"Jest prominentnym politykiem europejskim"

 

- Prokuratura powinna delikatnie zachowywać się w tej kwestii, bo Donald Tusk jest prominentnym politykiem europejskim, muszą to brać pod uwagę - stwierdził rozmówca Marty Kurzyńskiej.

 

Polityk pytany był również o głosowanie klubu Kukiz'15 nad ustawą o Sądzie Najwyższym. - Stwierdziliśmy, że wstrzymując się od głosu, pozostawiamy temat reformy sądownictwa dalej otwartym. Nie jesteśmy przeciwko reformie, ale nie jesteśmy za taką reformą - wyjaśnił Jakubiak.

 

Dodał, że reforma jest niezbędna i wiedzą o tym wszyscy, również sędziowie. - 80 proc. społeczeństwa mówi tak reformom  sądownictwa , a przeciwko nim wychodzi na ulice. Jak trzeba źle przeprowadzić reformę, żeby doprowadzić do takiej sytuacji? - pytał retorycznie.

 

Zdaniem Jakubiaka, prezydent, wetując ustawy o SN i KRS, "stanął na straży porządku publicznego i bezpieczeństwa prawnego Polski."

 

"Timmermans jest wykorzystywany przez Platformę"

 

Pytany o stanowisko Komisji Europejskiej ws. zmian w sądach w Polsce, stwierdził, iż "widać wyrażnie, że Frans Timmermans jest wykorzystywany przez Platformę Obywatelską".

 

- Dobrze by było, żeby zdał sobie z tego sprawę. PO robi wwszystko, by umiędzynarodowić konflikt, który ma doprowadzić do obalenia rządów PiS. Z tym się nie zgadzamy. PiS został wybrany w demokratycznych wyborach. Za dwa lata będą kolejne. Niech Platforma doprowadzi ludzi do urn wyborczych, a nie na ulice - zaakcentował.

 

polsatnews.pl