"Rozum zwyciężył"; "Dziękujemy Panie Prezydencie"; "Dwa weta to za mało". Opozycja komentuje decyzję Andrzeja Dudy

Polska
"Rozum zwyciężył"; "Dziękujemy Panie Prezydencie"; "Dwa weta to za mało". Opozycja komentuje decyzję Andrzeja Dudy
PAP/Jakub Kaczmarczyk

"Dziękujemy, Panie Prezydencie!!! A wszystkim, którzy wyganiali mnie na ulicę przypominam moje stanowisko - można inaczej! Pokojowo, konsekwentnie: dla Obywateli!!!" - napisał Paweł Kukiz na Facebooku. Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) dodał, że "to bardzo dobry dzień dla Polski". Posłowie Platformy Obywatelskiej stwierdzili natomiast, że dwa weta prezydenta to za mało.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda ogłosił, że zdecydował o zawetowaniu ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS. Prezydent mówił, że w polskiej tradycji konstytucyjnej Prokurator Generalny nigdy nie miał żadnego nadzoru nad Sądem Najwyższym ani nigdy nie decydował "w przemożnym stopniu" o tym, kto może być sędzią SN.

 

"Dziękujemy, Panie Prezydencie!!! A wszystkim, którzy wyganiali mnie na ulicę przypominam moje stanowisko - można inaczej! Pokojowo, konsekwentnie: dla Obywateli!!!" - napisał Paweł Kukiz na swoim profilu na Facebooku.

 

"Dziękujemy Panu Prezydentowi!!! Pokazał dziś, że jest Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, a nie politykiem PiSu. To wielka szansa na uzdrowienie polskiej polityki, na rzetelną, merytoryczną debatę i reformy naszego państwa. Kukiz’15 deklaruje gotowość intensywnej współpracy nad prawdziwą, głęboką reformą sądów. Taką reformę trzeba opracować jak najszybciej z udziałem społeczeństwa obywatelskiego, organizacji pozarządowych, stowarzyszeń poszkodowanych przez wymiar sprawied...liwości, środowisk akademickich, prawniczych." - dodał.

 

 

- To bardzo dobry dzień dla Polski, jest szansa na uzdrowienie naszej chorej, upartyjnionej debaty publicznej i dobrą pracę na rzecz reformy sądownictwa. Pan prezydent zachował się jak prezydent wszystkich Polaków - ocenił decyzję prezydenta Tyszka.

 

 

Poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski zapowiedział, że ugrupowanie będzie współpracowało z prezydentem Dudą ws. zmian w wymiarze sprawiedliwości. - Będziemy współpracować z panem prezydentem i chcemy tę reformę jak najszybciej rozpocząć. Ona ma odpowiadać potrzebom obywatelskim, a nie potrzebom partii politycznych w Polsce - podkreślił Rzymkowski.

 

"Nie jesteśmy bezsilni"

 

- Bardzo dziękuję milionom Polaków za to jak się zachowali w ostatnich dniach. My od samego początku, od momentu gdy projekt ustawy o Sądzie Najwyższym wpłynął do Sejmu mówiliśmy: tylko prezydent RP może zatrzymać to szaleństwo PiS, może zawetować gdyż w Sejmie i Senacie Prawo i Sprawiedliwość ma większość - powiedział szef PSL dziennikarzom w Krakowie. Jego zdaniem duży wpływ na taki finał sprawy miały protesty, które odbywały się w Krakowie, Warszawie i w mniejszych miejscowościach.

 

 

Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że PSL w Sejmie "oczywiście" nie będzie chciało odrzucenia weta. Zapowiedział, że PSL chce współpracować z prezydentem nad przygotowaniem nowych ustaw reformujących sądownictwo.

 

- Pokazaliśmy, że nie jesteśmy bezsilni. Od dwóch lat wszyscy mówili, że opozycja, obywatele są bezsilni wobec autorytarnej władzy PiS. Prezydent wyznaczył granicę, której przekraczać nie można. Warto być przyzwoitym - powiedział lider PSL.

 

Podkreślił, że Polskie Stronnictwo Ludowe ma swoje postulaty dot. reformy sądownictwa: niższe opłaty sądowe, szybsze rozpatrywanie spraw, rozdzielenie spraw na te proste, nie wymagających dużych zabiegów administracyjnych, i te skomplikowane.

 

- Bardzo ważne, abyśmy usprawnili polskiego sądownictwo, bo tego oczekuje rodacy - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

- Chciałem wyrazić ogromną satysfakcję z decyzji pana prezydenta o zawetowaniu dwóch szkodliwych ustaw przygotowanych przez PiS, które w istocie dewastowały wymiar sprawiedliwości - powiedział na briefingu w Sejmie poseł PSL Piotr Zgorzelski. - W imieniu PSL deklarujemy pełną współpracę, zarówno jeśli chodzi o parlamentarzystów, ale także zaplecze eksperckie; jesteśmy do dyspozycji pana prezydenta w dziele pracy nad zreformowaniem wymiaru sprawiedliwości - podkreślił Zgorzelski.

 

"Dwa weta to nie trzy"

 

- Dwa weta prezydenckie to nie trzy. Liczymy, że także w kwestii ustawy o sądach powszechnych trzecie weto powinno być konsekwencją tego, co spowodowało ogłoszenie dwóch pierwszych - podkreślił Andrzej Halicki (PO) na poniedziałkowej konferencji prasowej.

 

Wyraził jednocześnie żal, iż prezydent nie wykazał podobnej determinacji w sprawie uchwalanych wcześniej ustaw dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. - Bylibyśmy w trochę lepszej rzeczywistości - zaznaczył poseł PO.

 

Mariusz Witczak przekonywał, że tylko trzecie weto pozwoli na zachowanie niezależności sądów w Polsce. - Z tego względu gorący apel o to, by jednak prezydent zdecydował się zawetować tę trzecią ustawę - powiedział polityk.

 

Politycy Platformy podziękowali też protestującym od ponad tygodnia w całym kraju i za granicą Polakom. - Polacy udaremnili Jarosławowi Kaczyńskiemu zamach stanu - podkreślił Witczak. Ocenił jednocześnie, że decyzja Dudy to klęska prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

 

Apel o trzecie weto

 

Na konferencji prasowej we Wrocławiu Petru zaapelował do prezydenta o zawetowanie również ustawy o ustroju sądów powszechnych. - Jej przyjęcie będzie oznaczać psucie polskiego sądownictwa - podkreślił polityk.

 

Jego zdaniem prezydent zapowiadając weto do ustawy o SN i KRS "przestraszył się protestów społecznych i Trybunału Stanu". - Decyzja prezydenta to zasługa Polaków, którzy w całym kraju protestowali, co pokazuje olbrzymią siłę i skuteczność działania ponad podziałami. To jest apel do wszystkich by szukać tego co nas łączy, wtedy pokonamy PiS - mówił Petru.

 

Jednocześnie zaznaczył, że polski wymiar sprawiedliwości wymaga reformy. - Prawdziwej reformy, nie takiej, o której mówi PiS. Chodzi m.in. o skrócenie procedur sądowych, o to by więcej spraw było załatwianych poza sądami, w formie mediacji, czy o to by w sądach gospodarczych w większym stopniu korzystano z rad ekspertów - mówił Petru. Dodał, że Nowoczesna chce uczestniczyć w debatach na temat takiej reformy, ale "nie formie, którą proponuje PiS".

 

Petru odniósł się również to fali protestów przeciwko rządowym reformom sądownictwa. - Wyciągnijmy pozytywne wnioski z ruch społecznego, który miał miejsce. To pokazuje, że ponad podziałami możemy zatrzymać tę władzę. Jeśli nadal będzie ona robić złe rzeczy, to jeśli wyjdzie nas milion na ulice, to możemy doprowadzić do ewentualnych przyśpieszonych wyborów - mówił.

 

"Krok w tył z miejsca nad przepaścią"

 

Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) oceniła, że te dwa weta "to krok w tył z miejsca nad przepaścią". - Nad tą przepaścią byłby kraj, który już nie miałby demokracji w stylu zachodnim, kraj bez trójpodziału władzy, kraj bez niezależności sądów. Jednocześnie byłby to krok w kierunku wyjścia z Unii Europejskiej - mówiła Lubnauer.

 

 

Podkreśliła, że te dwa weta dają szansę na to, "żeby poważnie porozmawiać o reformie sądów oraz na to, żebyśmy mogli powstrzymać działania, które są destrukcyjne dla państwa".

 

 

- To wszystko działo się dzięki temu, że tylu ludzi, również młodych, wyszło na ulicę, że to był protest społeczny, obywatelski zryw (...) Dzięki temu dokonaliśmy czegoś niesamowitego - powstrzymaliśmy dwie ustawy, które naprawdę mogły zniszczyć Polskę - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

 

- W tej chwili jest czas na rozmowę, czas na to, żeby zastanowić się, w jaki sposób można zreformować polskie sądy - dodała.

 

"Obywatelska presja ma sens"

 

- To, na co chcielibyśmy zwrócić uwagę, to to, że nie została zawetowana trzecia ustawa dająca bardzo duże kompetencje ministrowi sprawiedliwości nad sądami, pozwalająca wymienić jedną piątą sędziów funkcyjnych w Polsce, jednak to, co się stało, idzie w dobrym kierunku, pokazuje, że obywatelska presja ma sens - powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

 

Posłanki Nowoczesnej apelowały do prezydenta, "aby pracę nad ustawami, które zapowiedział, były prowadzone w sposób jak najbardziej transparentny, najlepiej w drodze okrągłego stołu, z organizacjami prawniczymi, z szerokimi konsultacjami z przedstawicielami wszystkich klubów parlamentarnych".

 

 

Zdaniem Gasiuk-Pihowicz "kluczem do przeprowadzania reform jest transparentność, merytoryczność, niekoncentrowanie się tylko na kadrach, ale na usprawnieniu wymiaru sprawiedliwości". Dodała, że "do tego potrzeba szerokich rozmów, szerokich konsultacji, a nie szybkiego, pospiesznego procesu legislacyjnego".

 

 

"Brakuje trzeciego weta"

 

Lider PO Grzegorz Schetyna ocenił, że w poniedziałkowej decyzji prezydenta brakuje mu "trzeciego weta" - do nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych. - Ona oddaje prokuratorowi generalnemu, politykowi PiS, politykowi większości rządzącej możliwość obsadzania osób zarządzających sądami. To niebezpieczne i bardzo wpływające na rzeczywistość dotyczącą władzy sądowniczej - przekonywał lider PO na konferencji w Sejmie.

 

Jego zdaniem, sprawa ta jest "w zawieszeniu". - Ona ciągle jest i musi być załatwiona i jej nie zostawimy - zapowiedział Schetyna. Zadeklarował "aktywności, które mają zablokować skutki wejścia" w życie noweli ustawy o ustroju sądów.

 

Odnosząc się do decyzji Andrzeja Dudy o zawetowaniu ustaw o SN i KRS, podkreślił że to dopiero "początek procesu". - Będziemy wspierać, bo dla nas samodzielność prezydenta to szacunek dla polskiej konstytucji - dodał Schetyna.

 

 

"Trzeba mieć odwagę podnieść głowę do góry"

 

Polityk wyraził przy tym pogląd, że "wstawanie z kolan to proces", który nie może polegać na tym, że "zostaje się klęcząc na jednym kolanie". - Trzeba mieć odwagę podnieść głowę do góry i przyjąć konsekwentnie te wszystkie efekty wybijania się na prezydencką niepodległość, suwerenność, budowanie swojej pozycji, odwagi, bo tego wymaga polska konstytucja" - wskazywał Schetyna.

 

- Prezydent musi być głową państwa, a pamiętamy co zdarzyło się przez ostatnie 18 miesięcy - z Trybunałem Konstytucyjnym, co zdarzyło się w wielu ustawach, które demolowały system polskiego państwa - prokuratura, relacje z MON i z Macierewiczem - przekonywał.

 

"Nie byłoby tego zwycięstwa, gdyby nie wy"

 

Szef PO podziękował Polakom, którzy od przeszło tygodnia manifestowali w kraju i za granicą przeciwko zmianom w sądownictwie. - Nie byłoby tego zwycięstwa gdyby nie wy, gdyby nie niezłomni ludzie, którzy po prostu walczyli o to z podniesioną głową. To jest ich zwycięstwo i to im je zawsze będziemy dedykować - zaznaczył lider Platformy.

 

Schetyna powiedział również, że tak jak grudniowe protesty przeciwko uchwaleniu ustawy budżetowej na ten rok w Sali Kolumnowej Sejmu, miały swojego bohatera - posła PO Michała Szczerbę, tak i obecne wydarzenia mają swych bohaterów. - To Kamila Gasiuk-Pihowicz i Borysław Budka, twarze tej wielkiej heroicznej walki na posiedzeniu Sejmu - powiedział szef PO, przekręcając imię swego klubowego kolegi, posła Borysa Budki.

 

Dziękował też innym parlamentarzystom opozycji, w tym dwóm opozycjonistom z czasów PRL - wicemarszałkowi Senatu Bogdanowi Borusewiczowi i senatorowi Janowi Rulewskiemu (obaj z PO). - Tak, jak w tych pamiętnych latach 80-tych dali gwarancję i świetnej organizacji i wielkiego zaangażowania, a na końcu sukcesu - podkreślił Schetyna.

 

"Oni są personalnie odpowiedzialni za to, co zrobiono i co próbowano zrobić"

 

Skrytykował jednocześnie polityków Kukiz'15 za - jak to ujął - "nazywanie się beneficjentami sukcesu", jakim są dwa prezydenckie weta. - Nie zgodzę się na to, bo wszystko widzieliśmy i wiedzieliśmy na kogo możemy liczyć i z kim można naprawdę dobrze pracować. To jest też kwestia rzetelności i zjednoczonej opozycji - trzech partii, trzech klubów parlamentarnych, które były razem i które pokazały, że można wspólnie walczyć i wspólnie wygrywać. Z tego się bardzo cieszę i za to też im dziękuję - mówił lider PO.

 

Przekonywał też, że z polskiej polityki muszą odejść "autorzy ataku i niszczenia polskich sądów". W tym kontekście wymienił marszałków - Sejmu Marka Kuchcińskiego i Senatu Stanisława Karczewskiego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz szefa sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka Stanisława Piotrowicza. - Oni są personalnie odpowiedzialni za to, co zrobiono i co próbowano zrobić w polskim parlamencie. I tego nie zostawimy - zadeklarował Schetyna.

 

Odnosząc się do zapowiedzi prezydenta, że będzie chciał - w ciągu dwóch miesięcy - przygotować własne projekty ustaw o SN i KRS, przekonywał, że muszą być one zgodne z konstytucją i "gwarantować, że nigdy więcej nikt w Polsce nie będzie miał pokusy łamania niezależności władzy sądowniczej". - Dzisiaj to jest najważniejsze wyzwanie. I dzisiaj oczekuję takiego projektu od prezydenta - zaznaczył lider Platformy

 

PAP, polsatnews.pl, fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

 

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze