W pierwszej kolejności autorzy listu wyrażają niepokój w związku z art. 87 znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym.

 

"Jako wychowankowie Alma Mater Jagiellonica nie możemy pozostać obojętni wobec takiego traktowania elit intelektualnych naszego Państwa. Przepis ten dotknie m.in. sędziów, którzy czynnie uczestniczą w życiu akademickim naszego Wydziału, dbając o wykształcenie kolejnych pokoleń prawników i administratywistów. W naszym najgłębszym przekonaniu są to osoby, które przez wzgląd na posiadaną wiedzę i doświadczenie cieszą się wyjątkową estymą i autorytetem - tak naukowym, jak i zawodowym (…)" - napisali autorzy apelu.

 

"Zagrożona równowaga władz"

 

Przedstawiciele studentów wydziału prawa twierdzą, że wprowadzone zmiany w wyborze sędziów Krajowej Rady Sądownictwa dają zbyt szerokie uprawnienia władzy ustawodawczej, co stoi w sprzeczności z art. 10 Konstytucji. "Tym samym nie podzielamy optymizmu obozu rządzącego, jakoby miało to doprowadzić do demokratyzacji Rady" - piszą.

 

Nowela przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków-sędziów, powoływanych na czteroletnią kadencję. Dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie. Teraz ma ich wybierać Sejm.

 

Z kolei nowelizacja ustawy o sądach powszechnych przewiduje, że Minister Sprawiedliwości w ciągu pół roku od wejścia w życie ustawy będzie mógł odwołać wszystkich prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych, bez podania przyczyny oraz powołać nowych na ich miejsce.

 

"Przyjmując nawet, że obecny Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny pełen jest dobrych intencji i nie wykorzysta nieprecyzyjnych sformułowań dodanych w art. 27 § 1 ustawy (katalog przesłanek odwołania prezesa i wiceprezesa sądu), nie ma żadnej gwarancji, że do takich nadużyć nie dojdzie w przyszłości, gdy funkcję tę pełnić będzie inna osoba" - głosi list.

 

Polaryzacja groźniejsza niż skutek ustaw

 

List kończą apelem o namysł nad podpisaniem trzech ustaw.

 

"Nasze wątpliwości wzbudza (...) przebieg prac legislacyjnych, których forma nie miała wiele wspólnego z duchem parlamentaryzmu. Uważamy, że tak duża i doniosła w skutkach reforma, niezależnie od treści proponowanych rozwiązań, winna być procedowana z należytą rozwagą oraz z poszanowaniem opinii wszystkich zainteresowanych stron. W przeciwnym razie możemy być świadkami narastającej radykalizacji i polaryzacji społeczeństwa, co samo w sobie jest znacznie groźniejsze niż fakt przyjęcia przedmiotowych ustaw" - podsumowują.

 

 

polsatnews.pl