"Nie przemawiamy jako zwolennicy bądź przeciwnicy określonej opcji". Rada Samorządu Wydziału Prawa UJ pisze do prezydenta

Polska
"Nie przemawiamy jako zwolennicy bądź przeciwnicy określonej opcji". Rada Samorządu Wydziału Prawa UJ pisze do prezydenta
Facebook.com/Samorząd Studentów WPiA UJ

"Reprezentując (...) społeczność studentów najstarszego wydziału prawa w Polsce, apelujemy dziś do Pana - jako członka społeczności akademickiej, doktora nauk prawnych, a przede wszystkim opiekuna (...) Konstytucji - o zawetowanie ustaw, które w najbliższym czasie trafią na Pańskie biurko" - piszą członkowie Wydziałowej Rady Samorządu Studentów Wydziału Prawa i Administracji UJ.

W pierwszej kolejności autorzy listu wyrażają niepokój w związku z art. 87 znowelizowanej ustawy o Sądzie Najwyższym.

 

"Jako wychowankowie Alma Mater Jagiellonica nie możemy pozostać obojętni wobec takiego traktowania elit intelektualnych naszego Państwa. Przepis ten dotknie m.in. sędziów, którzy czynnie uczestniczą w życiu akademickim naszego Wydziału, dbając o wykształcenie kolejnych pokoleń prawników i administratywistów. W naszym najgłębszym przekonaniu są to osoby, które przez wzgląd na posiadaną wiedzę i doświadczenie cieszą się wyjątkową estymą i autorytetem - tak naukowym, jak i zawodowym (…)" - napisali autorzy apelu.

 

"Zagrożona równowaga władz"

 

Przedstawiciele studentów wydziału prawa twierdzą, że wprowadzone zmiany w wyborze sędziów Krajowej Rady Sądownictwa dają zbyt szerokie uprawnienia władzy ustawodawczej, co stoi w sprzeczności z art. 10 Konstytucji. "Tym samym nie podzielamy optymizmu obozu rządzącego, jakoby miało to doprowadzić do demokratyzacji Rady" - piszą.

 

Nowela przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków-sędziów, powoływanych na czteroletnią kadencję. Dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie. Teraz ma ich wybierać Sejm.

 

Z kolei nowelizacja ustawy o sądach powszechnych przewiduje, że Minister Sprawiedliwości w ciągu pół roku od wejścia w życie ustawy będzie mógł odwołać wszystkich prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych, bez podania przyczyny oraz powołać nowych na ich miejsce.

 

"Przyjmując nawet, że obecny Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny pełen jest dobrych intencji i nie wykorzysta nieprecyzyjnych sformułowań dodanych w art. 27 § 1 ustawy (katalog przesłanek odwołania prezesa i wiceprezesa sądu), nie ma żadnej gwarancji, że do takich nadużyć nie dojdzie w przyszłości, gdy funkcję tę pełnić będzie inna osoba" - głosi list.

 

Polaryzacja groźniejsza niż skutek ustaw

 

List kończą apelem o namysł nad podpisaniem trzech ustaw.

 

"Nasze wątpliwości wzbudza (...) przebieg prac legislacyjnych, których forma nie miała wiele wspólnego z duchem parlamentaryzmu. Uważamy, że tak duża i doniosła w skutkach reforma, niezależnie od treści proponowanych rozwiązań, winna być procedowana z należytą rozwagą oraz z poszanowaniem opinii wszystkich zainteresowanych stron. W przeciwnym razie możemy być świadkami narastającej radykalizacji i polaryzacji społeczeństwa, co samo w sobie jest znacznie groźniejsze niż fakt przyjęcia przedmiotowych ustaw" - podsumowują.

 

 

polsatnews.pl

mta/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze