Timmermans i Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich bronią Doroty Bawołek

Polska
Timmermans i Stowarzyszenie Dziennikarzy Europejskich bronią Doroty Bawołek
Polsat News

"Skrytykowane w niektórych mediach, m.in. w Telewizji Polskiej, zachowanie dziennikarki Polsat News Doroty Bawołek było w pełni profesjonalne" - napisał francuski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Europejskich. Do krytyki jaka spotkała korespondentkę Polsat News odniósł się również wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, pisząc iż "po prostu wykonywała ona swoją pracę".

Dorota Bawołek spotkała się z fają krytyki ze strony części mediów i internautów po tym, jak w ubiegły czwartek na briefingu prasowym dopytywała rzecznika KE Aleksandra Wintersteina o komentarz ws. uchwalonej przez PiS nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

 

Gdy rzecznik lakonicznie odpowiedział, iż ta sprawa będzie analizowana w ramach prowadzonej wobec Polski procedury praworządności i chciał wrócić do spraw dotyczących Wielkiej Brytanii, Bawołek dopytała: "woli pan mówić o kraju, który opuszcza UE niż o kraju, który jest członkiem UE i może, jeśli nie będzie pan komentował kwestii takich jak ta, również opuści UE? - zapytała Bawołek.

 

"Prawo do riposty"

 

To, co nie spodobało się części mediów i internautów w Polsce, francuski oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Europejskich nazwał zachowaniem "w pełni profesjonalnym", dodając że korespondentka Polsat News "postępowała zwyczajnie: dziennikarze o uzyskaniu odpowiedzi na pytanie zawsze mają prawo do riposty, w której mocniej formułują swój przekaz" - informują Wirtualne Media.

 

Ponadto organizacja zaapelowała do polskich władz, żeby przestrzegały wolności prasy i powstrzymały się od wywierania bezpośrednio lub pośrednio presji na dziennikarzy. Według stowarzyszenia Telewizja Polska powinna zachować neutralność w relacjonowaniu bieżących wydarzeń w kraju.

 

Do sprawy na Twitterze odniósł się również Timmermans. "Stanowczo potępiam groźby, jakie otrzymała Dorota Bawołek po prostu za wykonywanie swojej pracy. Nieakceptowalne, antyeuropejskie" - napisał.

 

 

Sama Bawołek na Twitterze wyjaśniła, że dziennikarze "naciskali" na rzecznika, bo był on nieprzygotowany, a "nieoficjalnie krążyły informacje, że będzie reakcja KE" w sprawie Polski, co potem się potwierdziło.

 

 

W środę 19 lipca Timmermans podkreślał na konferencji prasowej w Brukseli, że w związku z procedowanymi w Polsce zmianami w sądownictwie, Komisja Europejska jest bliska uruchomienia art. 7. traktatu o UE, co może skutkować nałożeniem na Polskę sankcji.

 

Przy okazji nawiązał do jakości pracy dziennikarzy w Polsce. - Niedopuszczalna jest sytuacja zastraszania dziennikarzy. Każdy, kto ma krytyczne pytania, np. do mnie, nie może czuć się zagrożony. Nikt nie powinien się bać, że potem pojawią się jakieś konsekwencje - stwierdził.

 

press.pl, wirtualnemedia.pl, polsatnews.pl

ml/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze