W Hiszpanii rozbito siatkę legalizującą pobyt migrantów z Azji w Europie

Świat
W Hiszpanii rozbito siatkę legalizującą pobyt migrantów z Azji w Europie
PAP/EPA/Roman Rios
Grupa ok. 60 imigrantów w Barbate, na południu Hiszpanii

Hiszpańska policja rozbiła siatkę sprowadzającą do Europy nielegalnych migrantów z Azji i legalizującą ich pobyt za pomocą fałszywych dokumentów oraz fikcyjnych małżeństw zawieranych z obywatelami Hiszpanii - informują w środę tamtejsze media. Zatrzymano 17 osób.

Zatrzymani we wtorek członkowie gangu wyspecjalizowali się przez lata w podrabianiu dokumentów; wystawiali je głównie dla obywateli Indii i Pakistanu - wynika ze źródeł policyjnych. Śledczy badali różnego rodzaju dokumenty, m.in. paszporty czy książeczki zdrowia.

 

- Grupa ta legalizowała pobyt azjatyckich imigrantów w różny sposób. Do perfekcji opanowała falsyfikację dokumentów. Inną formą uregulowania ich sytuacji prawnej w Hiszpanii były fikcyjne małżeństwa - podała policja.

 

Siatka działała głównie na terenie Katalonii; zatrzymań dokonano m.in. w Barcelonie, L'Hospitalet de Llobregat, Tarragonie i Salou.

 

Skala działalności grupy jest trudna do ustalenia, gdyż wielu z migrantów po otrzymaniu fałszywych dokumentów opuszczało Katalonię, udając się do innych wspólnot autonomicznych Hiszpanii i państw Unii Europejskiej.

 

Znaczne sumy za uregulowanie pobytu

 

Z akt śledztwa wynika, że gang pobierał od nielegalnych imigrantów znaczne sumy pieniędzy - za uregulowanie ich sytuacji na podstawie fikcyjnego małżeństwa inkasował od jednej osoby 9-14 tys. euro.

 

Śledczy nie wykluczają, że rozbita w Katalonii grupa współpracowała z innym gangiem legalizującym pobyt imigrantów z Azji na terenie Madrytu i Bilbao. W ostatnich dniach policja zatrzymała w związku z tą sprawą ośmiu członków grupy przestępczej, która przerzucała przez Hiszpanię do innych państw Unii Europejskiej obywateli Syrii, Afganistanu oraz Iraku.

 

Według policji grupa ta również legalizowała pobyt imigrantów na podstawie sfałszowanych dokumentów. Od jednej osoby pobierano co najmniej 2 tys. euro.

 

PAP

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze