Szef rządu ocenił, że dostawy amerykańskiego gazu LNG do Europy pozytywnie wpłyną na rynek. - Niewątpliwie jest rywalizacja: Amerykanie chcą sprzedawać gaz w Europie (...) i Rosjanie też. Dla nas oba źródła są osiągalne. Już w szkole się nauczyłem, że rywalizacja jest dobra. Jeśli istnieje konkurencja, nabywca kupuje towar taniej. Niech zatem ci, którzy mogą sprzedawać gaz w Europie, rywalizują ze sobą o nasze pieniądze; my kupimy najtańszy - powiedział.

 

Pytany, czy jest w sprawach energetycznych jednomyślność państw Grupy Wyszehradzkiej, Orban odparł, że częściowo tak, a częściowo nie. Jego zdaniem nie ma jej w kwestii niemiecko-rosyjskiego projektu Nord Stream.

 

- Toczy się spór o to, czy słuszne jest dopuszczanie do tego, by rosyjski gaz mógł bezpośrednio docierać do Niemiec i Europy Zachodniej z wyłączeniem Ukrainy. W tej sprawie w całej UE zdania są podzielone i nie pozostaje to bez wpływu także na V4 - ocenił.

 

Według Orbana stanowisko Stanów Zjednoczonych i państw Europy Środkowej w kwestii migracji jest całkowicie zbieżne. - Prezydent USA i my, przywódcy V4, w sprawie migracji mówimy to samo: granice trzeba ochronić, migrantów trzeba zatrzymać, trzeba zbudować ogrodzenie albo mur i nie będziemy tolerować, by bezpieczeństwu naszych własnych obywateli zagrażali nielegalni imigranci - powiedział szef rządu Węgier.

 

PAP