Protestujący w puszczy podkreślają, że nie są ekologami, bo sprzeciw wobec zwiększonej wycince drzew jest ogólnospołeczny. Manifestują pod hasłem: "Nasze dziedzictwo nie jest na sprzedaż", zwracając się przede wszystkim do uczestników sesji UNESCO w Krakowie.

 

Fundacja Dzika Polska

 

"To jedno z najcenniejszym miejsc, jakie mamy"

 

Demonstracje w Krakowie odbywają się przed Centrum Kongresowym ICE, w którym obraduje Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO.

 

Ekolodzy rozwinęli baner ze zdjęciem drzew wyciętych w puszczy. Jednym z demonstrujących swój sprzeciw wobec działań ministra środowiska jest m.in Grzegorz Turnau.

 

- Przyszedłem zaśpiewać tu kilka piosenek, bo poprosił mnie o to Adam Wajrak, a wszystko to, co on robi wydaje mi się szalenie wiarygodne - powiedział.

 

Dodał, że spędził w Puszczy Białowieskiej kilka miesięcy. - Poznałem to środowisko i trochę las i uważam, że jest to jedno z najcenniejszym miejsc, jakie mamy. Rzeczą straszną jest tak masowa i tak pozbawiona jakiegokolwiek uzasadnienia wycinka puszczy - dodał Turnau.

Greenpeace Polska przypomina, że w środę UNESCO ma zdecydować o reakcji na wycinkę w puszczy, o czym napisaliśmy  w poniedziałek.

Jedni bronią puszczy, drudzy - ministra

 

Do Krakowa przyjechali też leśnicy i zwolennicy ministra Jana Szyszki. Mieli flagami NSZZ "Solidarność" i transparenty z hasłami: "Nie zostawiaj kornika w lesie, bo las tego nie zniesie", "Szyszko = Równowaga w lesie i przyrodzie".

 

Przeciwnicy ministra Szyszki odpowiedzieli transparentami: "Szyszko masz prze... rąbane".

 

 

polsatnews.pl