Umowę na dostawę trzech specjalnie wyposażonych - dwóch nowych i jednego używanego - samolotów Boeing 737-800NG w konfiguracji BBJ2 (Boeing Business Jet) podpisały 31 marca MON i amerykański koncern Boeing. Wartość kontraktu to 523 mln dolarów - 2,066 mld zł netto, a z podatkiem ponad 2,5 mld zł.

 

KIO zgodziła się na początku kwietnia na zawarcie umowy z wolnej ręki, stwierdzając zarazem, że procedura zastosowana przez MON naruszała przepisy. Wyrok KIO zaskarżyły MON, które nie zgadzało się ze stwierdzeniem o naruszeniu zasad zamówień publicznych, i brytyjska The Jet Business International Corporation, specjalizująca się w dostawach samolotów dyspozycyjnych, która chciała unieważnienia umowy MON-Boeing.

 

Ustalenia KIO były zasadne

 

We wtorek sąd uznał, że ustalenie KIO o naruszenia prawa przez MON było zasadne - ale ta kwestia nie ma wpływu na wybór samolotów. Sąd podkreślił, że unieważnienie poprzedniego przetargu na średniej wielkości samoloty do transportu osób na najwyższych stanowiskach w państwie nie był wystarczającym powodem, by w kolejnym postępowaniu zastosować tryb z wolnej ręki.

 

The Jet Business International jeszcze na etapie postępowania sądowego wycofał swą skargę - z tego powodu we wtorek sąd umorzył postępowanie w tej części.

 

PAP