Obecnie patronem ulicy, przy której znajduje się m.in. szkoła, jest generał Wojska Polskiego i Armii Czerwonej Karol Świerczewski. Uważany w PRL za bohatera generał musi zniknąć z tabliczki z nazwą ulicy z powodu ustawy dekomunizacyjnej.

 

Zobowiązuje ona samorządy do usunięcia z nazw ulic nazwisk osób związanych z PRL i komunizmem.

 

Nazwisko gen. Świerczewskiego znalazło się na liście "osób do usunięcia" przygotowanej przez IPN.

 

Ulica gen. Świerczewskiego w Kuźni RaciborskiejGoogle Street View
Ulica gen. Świerczewskiego w Kuźni Raciborskiej

 

Miała być ulica Szkolna

 

Pierwotnie ulica miała się nazywać "Szkolna", jednak dzieci z miejscowego klubu sportowego wpadły na pomysł, aby nazwać ją imieniem najlepszego polskiego piłkarza. Pozytywnie zareagowali na to włodarze miasta, które aktywnie stawia w ostatnich latach na edukację przez sport.

 

- Sama bym na to nie wpadła, ale cieszę się, że młodzi ludzie mieszkający w naszym mieście wykazali się taką inwencją - powiedziała polsatnews.pl wiceburmistrz Kuźni Raciborskiej Gabriela Tomik.   

 

Przed głosowaniem zmiany nazwy radni musieli uzyskać zgodę samego Lewandowskiego. Ten jednak nie zawiódł i przez swojego menadżera zaakceptował pomysł.

 

- Przyszedł do nas mail ze zgodą - poinformował burmistrz miasta Paweł Macha w rozmowie z portalem naszraciborz.pl.

 

"Chodzi o pozytywny wzorzec dla dzieci"

 

Władze miasta zapewniają, że Lewandowski to świetny wybór nie tylko ze względu na osiągane sukcesy w piłce nożnej, ale również ze względu na jego charakter i dążenie do samodoskonalenia.

 

- Nie jest to łapanie popularności na czyimś nazwisku, to coś więcej. Dla nas to coś wielkiego - zaznaczyła wiceburmistrz Kuźni Raciborskiej. Jak dodała, władze miasta chcą, aby poprzez nadanie nazwy ulicy Lewandowskiego dzieci miały pozytywny wzorzec do naśladowania, bo jak tłumaczy "dla nas młode pokolenie to być albo nie być".

 

Radni sprawą nadania nazwy ulicy zajmą się prawdopodobnie w sierpniu. Mieszkańcy są przekonani, że będzie to jedynie formalność. Wiceburmistrz nie ukrywa, że władze miasta będą się starały zaprosić piłkarza na oficjalną uroczystość nadania nazwy. Jak dodała wizyta piłkarza Bayernu Monachium w 5-tysięcznym mieście byłaby wielkim wydarzeniem i honorem dla jego mieszkańców.

 

polsatnews.pl, naszraciborz.pl