- Niestety wielu ludzi, grupa wycieczkowa z Saksonii, straciło życie w tym płonącym autokarze - powiedział później rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert.

 

Do wypadku doszło krótko po godz. 7 w okolicach miejscowości Muenchberg w Górnej Frankonii, w południowej części kraju związkowego Bawaria, na południu Niemiec. Autokar z grupą turystów z Saksonii jechał w kierunku miasta Bayreuth. W pewnym momencie uderzył w ciężarówkę, która zredukowała prędkość w związku z korkiem na drodze; autokar całkowicie się spalił.

 

 

Wrak wypalonego pojazdu jest tak gorący, że ratownicy nie mogli wejść do środka.

 

Osoby, które uratowały się, zdołały o własnych siłach wydostać się z płonącego autokaru. Gdy na miejsce wypadku przybyli ratownicy, płomienie były tak silne, że dotarcie do pozostałych w pojeździe osób było niemożliwe.

 

 

Możliwe zwarcie instalacji elektrycznej powstałe wskutek uderzenia


Eksperci analizują możliwe przyczyny tak szybkiego powstania pożaru. Za możliwe uważa się zwarcie instalacji elektrycznej powstałe wskutek uderzenia.


Policja zamknęła autostradę w miejscu wypadku w obu kierunkach. Na miejscu są służby ratownicze. Wielu poszkodowanych przetransportowano śmigłowcami do okolicznych szpitali.


Na miejsce tragedii udali się minister transportu Niemiec Alexander Dobrindt i szef MSW Bawarii Joachim Herrmann.


Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier wyraził współczucie rodzinom zabitych oraz rannym, którym życzył jak najszybszego powrotu do zdrowia. Wyrazy współczucia przekazała też kanclerz Angela Merkel, dziękując zarazem służbom ratowniczym.

 

 

 

 

PAP, Polsat News