- Kandydowanie na urząd przewodniczącego Komisji Europejskiej mogłoby być interesujące - powiedział Moscovici. Były francuski minister finansów zastrzegł, że nie zamierza walczyć o stanowisko "tylko dla samej kampanii", lecz naprawdę chce wygrać.

 

- Europejska socjaldemokracja znajduje się w kryzysie. Brakuje jej zwartości, przywództwa i pomysłów. Nie wiadomo, czy w ciągu dwóch lat będziemy w stanie to odbudować - oświadczył unijny komisarz. - Musimy stworzyć program, który pozwoli na likwidację nierówności w Europie - dodał. 

 

"Die Welt" zwraca uwagę, że Moscovici jest pierwszym politykiem, który wyraził publicznie chęć kandydowania na stanowisko szefa KE.

 

Decyzja o następcy Jean-Claude'a Junckera zapadnie w 2019 roku. Dziennik zauważa, że stanowisko szefa KE otrzyma zapewne, zgodnie z dotychczasową praktyką, polityk reprezentujący ugrupowanie, które za dwa lata wygra wybory do Parlamentu Europejskiego.

 

PAP