W czwartek komisja zebrała się na drugiej rozprawie, by kontynuować badanie sprawy nieruchomości Twarda 8 i 10. W wyniku decyzji reprywatyzacyjnej stołecznego ratusza z 2014 r. na rzecz "handlarza roszczeń" Macieja Marcinkowskiego, musiało się stamtąd przenieść prestiżowe gimnazjum.

 

Na rozprawę wezwano jako świadka Marcina Bajkę oraz - jako strony postępowania - Marcinkowskiego (ma zarzuty, przebywa w areszcie; odmówił doprowadzenia na rozprawę) i prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz-Waltz. Nie stawiła się ona na pierwszej rozprawie w poniedziałek, informując o skierowaniu do NSA wniosku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego ws. komisji, której konstytucyjność kwestionuje.

 

- To, że ona nie przychodzi, to jest też zeznanie, które brzmi tak: „Boję się, nie będę odpowiadać na pytania, bo mam coś do ukrycia" - mówił wtedy Jaki.

 

"Nie będziemy polemizować"

 

Ponadto Marcinkowski złożył wniosek by komisja uchyliła obie decyzje reprywatyzacyjne miasta na jego korzyść. Reprezentujący go adwokat mec. Marek Gromelski tłumaczył, że taki wniosek jest "ważny dla jego interesów procesowych".

 

Dodał, że "oddziaływałoby to pozytywnie na stosowanie środków zapobiegawczych" wobec Marcinkowskiego (czyli aresztu - red.). - Nie będziemy polemizować, jeśli komisja uzna, że zachodzą ustawowe przesłanki do uchylenia decyzji - dodał Gromelski.

 

"Dzisiejsza rozprawa powinna być zawieszona"

 

Na początku rozprawy przedstawiciel PO w komisji poseł Robert Kropiwnicki złożył wniosek, aby zawiesić czwartkową rozprawę. Podkreślił, że komisja jest w sporze kompetencyjnym z miastem stołecznym Warszawa.

 

- Dzisiejsza rozprawa powinna być zawieszona (...). Spór jest oczywisty i w myśl art. 23 Kodeksu postepowania administracyjnego nie mamy wyjścia - musimy zawiesić nasze postępowania i poczekać na wyrok sądu, który organ jest właściwy do podejmowania decyzji. Z tego względu wnoszę o to, żebyśmy zawiesili postępowanie prac komisji w tym trybie" - powiedział Kropiwnicki.

 

Przedstawiciel PSL Bartłomiej Opaliński mówił, że spór kompetencyjny w tej sprawie nie zachodzi. - Spory kompetencyjne dotyczą organów, które są na tym samym poziomie - czyli potencjalne właściwe do rozstrzygnięcia sprawy, tymczasem w tej sprawie nie mamy do czynienia z taką kwestią, bowiem decyzja została już przez miasto wydana. Komisja zgodnie z ustawą, która ją powołała, jest swojego rodzaju organem ekstraordynaryjnym, nadzwyczajnym, organem, który bada rozstrzygnięcie wydane wcześniej przez inny organ administracji - powiedział Opaliński uznając, że postępowanie komisji powinno być kontynuowane.

 

"Próba storpedowania prac komisji"

 

Przewodniczący komisji, wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki również ocenił, że nie zachodzą przesłanki do zawieszenia postępowania. Ocenił, że trudno mu traktować wniosek prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz o wstrzymanie postepowania do czasu rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego inaczej niż "próbę storpedowania prac komisji". - Ja na to pozwolić nie mogę, bo nie taka była intencja ustawodawcy - powiedział Jaki.

 

Wniosek Kropiwnickiego poddał pod głosowanie. Za opowiedziała się jedna osoba, przeciw było sześć, dwie wstrzymały się od głosu.

 

PAP