Mężczyzna, który odmówił siedzenia obok kobiety, tłumaczył, że zakazuje tego Tora. Zażądał, by znaleźć dla niej nowe miejsce. Kobieta siedziała w klasie biznes w czasie lotu El Al z Newark do Tel Awiwu, gdy o zmianę miejsca poprosiła ją stewardessa. Rabinowitz zgodziła się, by nie robić dodatkowej awantury, ale i tak złożyła pozew do sądu.

 

Loty opóźnione a nawet odwoływane

 

Religijni ortodoksi są poważnym problemem dla izraelskiego przewoźnika - w ciągu ostatnich lat kilkukrotnie zdarzało się, gdy z powodu protestów dotyczących sąsiedztwa kobiet rejsy El Al były opóźniane (nawet o 11 godzin) lub nawet odwoływane.


W 2014 r. kilka tysięcy kobiet podpisało nawet petycję, by wydzielać ortodoksom osobne rzędy, w których za dodatkową opłatą mogliby siedzieć obok siebie. Wtedy El Al zbagatelizowało sprawę, ale w obliczu pozwu sądowego przewoźnik musiał skapitulować.

 

El Al: o zmianę sąsiada mogły też prosić kobiety


Przedstawiciele linii El Al tłumaczyli się, że polityka linii nie jest dyskryminacyjna, bo o zmianę płci osoby siedzącej obok może poprosić zarówno kobieta jak i mężczyzna. Według izraelskiego przewoźnika to identyczna sytuacja, gdy np. ktoś domaga się, by zmienić mu miejsce, bo przeszkadza tej osobie płacz małego dziecka.


Sąd orzekł jednak, że linia lotnicza w żadnej sytuacji nie ma prawa prosić pasażera, by zmienił miejsce, ponieważ jego lub jej sąsiadowi przeszkadza płeć osoby siedzącej obok. Jeśli zaś ortodoksowi przeszkadza płeć drugiej osoby, powinien sam poprosić o zamianę miejsca lub poszukać osoby, która będzie chciała się z nim zamienić.

 

Odszkodowanie i zmiana polityki


Renee Rabinowitz wygrała też ponad 1800 dolarów odszkodowania. El Al ma 45 dni na zmianę swojej polityki, ale już zapowiedział, że niezwłocznie zacznie realizować werdykt sądu.

 

fly4free.pl