Zdarzenie zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu, a nagranie otrzymała policja. Kierowca nie został zatrzymany na gorącym uczynku.

 

- Został wezwany na komisariat kilka dni później. Przyznał się, że to on kierował. Nie tłumaczył, dlaczego zachował się tak nieodpowiedzialnie oraz w jakim kierunku się udał - powiedziała Marta Gierlicka z policji w Wyszkowie.

 

Za narażanie siebie i pasażerów na niebezpieczeństwo kierowca został ukarany mandatem. Policja zatrzymała mu prawo jazdy na trzy miesiące.

 

polsatnews.pl