Do wypadku doszło w środę przed godz. 15:00. Studzienka prawdopodobnie nie była widoczna w wysokiej trawie. Z relacji prokuratora wynika także, że nie była zabezpieczona.


Na miejsce od razu przyjechało pogotowie ratunkowe.


- Zespół specjalistyczny z lekarzem zastał ojca dziecka prowadzącego czynności reanimacyjne. Przejęliśmy te czynności, niestety stan dziecka był taki, że już nic nie dało się zrobić - powiedziała Elżbieta Sochanowska z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.


W czwartek, gdy na miejsce wypadku przyjechał reporter Polsat News, studzienka była już zabezpieczona.

 

Polsat News, polsatnews.pl