Prezydent Andrzej Duda nie złożył podpisu pod nominacjami ambasadorskimi dla kandydatów, którzy kilka miesięcy temu zostali pozytywnie zaakceptowani przez parlament. Brak podpisu prezydenta uniemożliwia wybranym osobom rozpoczęcie pracy. Sytuacja dotyczy m.in. ambasadorów, którzy mieli objąć placówki dyplomatyczne w Kanadzie, Tajlandii i Korei Południowej.

 

Zdaniem Waszczykowskiego, resort prowadzi jasną politykę personalną, a wysuwane kandydatury są z najwyższej półki. - To ludzie wykształceni, mający doświadczenie. Staramy się znaleźć ekspertów od danego kraju, przechodzą praktycznie bez zarzutów komisje sejmową i senacką. Oczekuję więc wyjaśnień, o co chodzi – powiedział minister.

 

Szczerski: nominacje ambasadorskie przechodzą zgodnie z harmonogramem

 

W poniedziałek na antenie RMF do zarzutów wysuwanych przez Waszczykowskiego odniósł się szef gabinetu politycznego prezydenta. - Minister Waszczykowski z prezydentem wyjaśnili sobie wszystkie niejasności w sprawie nominacji ambasadorskich - powiedział prezydencki minister Krzysztof Szczerski.

 

Zaznaczył, że "ze strony Kancelarii nie ma żadnego ani celowego ani bezcelowego przedłużania nominacji ambasadorskich". Dodał, że w kwestii nominacji nie ma też żadnych opóźnień "ani formalnych ani merytorycznych". - Procedury, jeśli chodzi o ambasadorów, przechodzą zgodnie z harmonogramem - wyjaśniał.

 

Szef gabinetu prezydenta przyznał, że do kancelarii z MSZ wpłynęła "fala" propozycji ws. nominacji ambasadorskich. - One muszą być sukcesywnie procedowane. Nie ma żadnej sytuacji, żeby to było opóźnienie, które ma charakter ponad standardowy - podkreślił.

 

"W relacjach między prezydentem a MSZ nie ma problemu"

 

Jak zaznaczył, w relacjach między prezydentem a MSZ nie ma żadnego problemu. - Pan prezydent długo czekał na kandydata na ambasadora przy NATO. Jak tylko się pojawił, w ciągu kilku dni ta procedura została zakończona - zauważył Szczerski.

 

Zwrócił uwagę, że prezydent spotkał się w środę w Pałacu Prezydenckim z ministrem Waszczykowskim. Zdaniem Szczerskiego, podczas spotkania zostały wyjaśnione wszystkie zarzuty i oczekiwania.

 

Kwestia ambasad w Paryżu i przy NATO

 

W maju Krzysztof Szczerski pytany o opóźnienia we wręczaniu nominacji ambasadorskich tłumaczył, że prezydent chce podpisać nowe nominacje w pakiecie obejmującym nieobsadzone od dłuższego czasu placówki dyplomatyczne m.in. w Paryżu i przy NATO. - Takie jest oczekiwanie pana prezydenta od MSZ, że przedstawi mu także ambasadorów do tych placówek, które są z punktu widzenia polskiej polityki kluczowe – powiedział.

 

W maju MSZ podjęło działania w sprawie obsadzenia ambasad w Paryżu i przy NATO. Na stanowisko ambasadora w Paryżu wskazano Tomasza Młynarskiego, a placówkę przy NATO objął Marek Ziółkowski. Jednak propozycje ministerstwa nie wpłynęły na przyspieszenie działań prezydenta w odniesieniu do wcześniej przedstawionych przez resort nominacji.

 

Jak powiedział minister Waszczykowski, obecnie około dziesięciu kandydatur oczekuje na podpis prezydenta.

 

PAP, RMF.FM