Francuski wymiar sprawiedliwości ściga Le Pena za wypowiedź z sierpnia 2009 roku, kiedy to powiedział on: "90 proc. historii kryminalnych jest związanych z imigrantem bądź osobą o korzeniach imigranckich".

 

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod kątem publicznego zniesławienia o charakterze rasistowskim.

 

Pod takim samym zarzutem ścigana jest eurodeputowana FN Mylene Troszczyński, której dodatkowo zarzuca się podżeganie do nienawiści i przemocy na tle rasistowskim. Chodzi o jej tweeta z września 2015 roku, na którym widać całkowicie okryte muzułmańskie kobiety przed urzędem wypłacającym zasiłki rodzinne. Zdjęcie okazało się potem fotomontażem.

 

Marine Le Pen, która w tym roku przeszła do drugiej tury wyborów prezydenckich, także jest eurodeputowaną; w PE toczą się obecnie dwie procedury uchylenia jej immunitetu. W jednej sprawie chodzi o zarzut zniesławienia prawicowego mera Nicei Christana Estrosiego, a w drugiej - o zatrudnianie na fikcyjnych etatach w Parlamencie Europejskim ludzi, którzy faktycznie pracowali na rzecz partii, a nie eurodeputowanych.

 

PAP