Makieta samolotu z napisem "tu polewaj" na imprezie oddziału KGHM. Prezes koncernu odwołuje dyrektora

Polska
Makieta samolotu z napisem "tu polewaj" na imprezie oddziału KGHM. Prezes koncernu odwołuje dyrektora
Twitter/@PNisztor

Władze KGHM odwołują dyrektora Huty Miedzi w Głogowie. Głogowski oddział spółki zorganizował imprezę z okazji Dnia Hutnika. Podczas zabawy przy barze ustawiono makietę samolotu z napisem "tu polewaj". Według dziennikarza "Gazety Polskiej Codziennie", który opisał to zdarzenie, było ono nawiązaniem do tragedii smoleńskiej.

Impreza odbyła się 12 maja, a jej tematem przewodnim były podróże. Dziennikarz Piotr Nisztor opublikował na Twitterze zdjęcie, które ma przedstawiać pracowników KGHM podczas wspomnianej zabawy. Widać na nim m.in. hostessy w strojach stewardes i makietę samolotu z napisem "tu polewaj".

 

Drwina z katastrofy smoleńskiej

 

- Zadrwili z tragedii narodowej i okazali skrajny brak szacunku wobec tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem - napisał na Twitterze Piotr Nisztor. 

 

W innym wpisie opublikował fragment swojego artykułu, w którym opisał, iż podczas imprezy "chcących wypić drinka witała makieta fragmentu samolotu dziobem wbitego w ziemię. Obok stały uśmiechnięte hostessy przebrane za stewardesy".

 

 

Konsekwencje zostaną wyciągnięte

 

Na wpis dziennikarza zareagował Michał Czarpik, członek rady nadzorczej KGHM Polska Miedź S.A, który zapowiedział, że "odpowiedzialni poniosą konsekwencje" i poinformował o zwołanym na wtorek spotkaniu Komitetu Audytu Rady Nadzorczej.

 

 

 

Prezes KGHM: dyrektor straci stanowisko

 

Dyrektor Huty Miedzi w Głogowie Andrzej Szydło w poniedziałek straci stanowisko - poinformował prezes KGHM Polska Miedź S.A. Radosław Domagalski-Łabędzki. Uznał on, że impreza, na której nawiązywano do katastrofy smoleńskiej, łamała normy etyczne w firmie.

 

"Zarząd spółki jednoznacznie potępia wszelkie próby nawiązywania do katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem w 2010 roku, w której zginęła polska elita narodowa. Należy je uznać za przejaw braku szacunku i powagi wobec tragedii narodowej" - napisał prezes KGHM Polska Miedź SA Radosław Domagalski-Łabędzki.

 

Wyraził on ubolewanie, "że zachowania niektórych uczestniczek wydarzenia stanowiły złamanie podstawowych norm etycznych obowiązujących w naszej firmie. Na takie zachowania nie ma przyzwolenia Zarządu KGHM w związku z czym wyciągnięte zostaną daleko idące konsekwencje personalne".

 

"Dołożymy wszelkich starań, aby zachowania godzące w dobre imię naszej firmy nigdy więcej nie powtórzyły się w Polskiej Miedzi" - zapewnił prezes koncernu w oświadczeniu przesłanym mediom.

 

"Gazeta Polska Codziennie", PAP, polsatnews.pl

kar/ml/dro/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze