18-letni brat Salmana Abediego, Hashem, powiedział także, że to on kupił sprzęt użyty do ataku w Wielkiej Brytanii, ale nie wiedział, gdzie zamach zostanie przeprowadzony - powiedział agencji Reutera w Trypolisie rzecznik libijskich antyterrorystycznych Specjalnych Sił Odstraszania, Ahmed bin Salem.

 

Hashem i jego ojciec Ramadan zostali aresztowani w Trypolisie po zamachu w Manchesterze i zostali przesłuchani wraz z innymi członkami rodziny zamachowca.

 

- Hashem powiedział, że on i Salman dostali się pod wpływ ideologii Państwa Islamskiego w Manchesterze w 2015 roku poprzez internet i przyjaciół z Wielkiej Brytanii - powiedział bin Salem. - Dodał, że razem oglądali filmy wideo i Salman wyrażał współczucie dla dzieci w Syrii i chciał coś zrobić, by pomóc IS - dodał.

 

"Pożegnał się przed atakiem"


Rzecznik poinformował, że Salman i Hashem polecieli w kwietniu z Wielkiej Brytanii do Libii, a Salman wrócił do Manchesteru na około tydzień przed atakiem. Wcześniej powiedział rodzicom, że wybiera się z pielgrzymką do Mekki. Hashem powiedział także, że Salman zadzwonił do rodziny w Trypolisie "żeby się pożegnać przed atakiem".

 

22 maja wieczorem w Manchesterze Salman Abedi zdetonował bombę po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande w mieszczącej 21 tys. osób hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena, zabijając 22 osoby i raniąc ponad 120. Do ataku przyznało się IS.

W ramach toczącego się śledztwa w sprawie tego ataku do tej pory zatrzymano 21 osób; 12 z nich zostało po przesłuchaniu zwolnionych; dziewięć pozostaje w areszcie.

 

PAP