Kowalczyk przedstawił informację w sprawie polityki personalnej w spółkach z bezpośrednim i pośrednim udziałem Skarbu Państwa. - Jeśli bycie szefem rady nadzorczej ZUS, który wydaje 200 mld zł rocznie nie jest dobrym doświadczeniem, no to nie wiem, jakie powinno być lepsze - stwierdził Kowalczyk, odpowiadając na pytanie o kwalifikacje Sadurskiej.

 

Jak dodał "ma stosowne wykształcenie zarówno z zakresu prawa, zarządzania jak i ekonomii". - Jeśli dyskwalifikacją ma być to, że jest szefową Kancelarii Prezydenta, to o czym my mówimy - powiedział Kowalczyk. I oświadczył, że Małgorzata Sadurska jest "kandydatem do zarządu PZU", ale będzie podlegała "kwalifikacjom, konkursowi, tak jak każdy inny".

 

Sadurska złożyła rezygnację z funkcji szefowej Kancelarii Prezydenta, przestanie pełnić funkcję w KPRP od poniedziałku 12 czerwca.

 

"To jest efekt zarządzania, które przynosi skutki"

 

Kowalczyk, przedstawiając informację w sprawie polityki personalnej w spółkach z bezpośrednim i pośrednim udziałem Skarbu Państwa,  przekazał, że wyniki spółek z udziałem Skarbu Państwa w 2016 roku uległy poprawie w porównaniu z rokiem 2015.

 

Jak wymieniał, m.in. PGNiG odnotował w 2016 r. wzrost zysku rok do roku o 70 mln zł, gdzie zauważono znaczny spadek kosztów operacyjnych, co - zdaniem Kowalczyka - świadczy o zarządzaniu. PKN Orlen także w ub.r. odnotował wzrost zysku netto o 2,5 mld zł, PGE w 2015 miały stratę 3 mld zł, a w ub.r. - 2,5 mld zł zysku, czy Enea, która miała w 2015 r. 400 mln zł straty, a w 2016 r. - ok. 850 mln zł zysku.

 

- To jest efekt zarządzania, które przynosi skutki. W I kwartale tego roku wyniki są jeszcze bardziej imponujące niż w 2016 r. - dodał. Jak mówił, "pełne efekty zmiany stylu zarządzania i uczciwego zarządzania będą jeszcze bardziej widoczne w tym roku".

 

- Efekty świadczą o tym, że ta jakość zarządzania jest znacznie lepsza, o dwa razy lepsza w wynikach finansowych, niż za waszych rządów - zaznaczył Kowalczyk.

 

Jak mówił, "wprowadziliśmy - i to jest egzekwowalne - maksymalny zakaz konkurencji na sześć miesięcy". - I dopiero wtedy, kiedy ktoś pracuje 12 miesięcy - podał. - Wymiany będą, zawsze tak jest, będzie i było. Nigdy nie jest tak, że zarządzanie jest idealne, zawsze można coś poprawiać - ocenił Kowalczyk.


"Nie jest to całkowicie fasadowe"


Kowalczyk poinformował także, że „rada ds. spółek do tej pory zaopiniowała łącznie 197 kandydatów, w tym siedem osób negatywnie. A więc nie jest to całkowicie fasadowe. Samo funkcjonowanie tej rady spowodowało, że już przedstawiciele Skarbu Państwa zgłaszają osoby kompetentne i takie, które nie są narażona na negatywną opinie tej rady - mówił w Sejmie Kowalczyk, przedstawiając informację w sprawie polityki personalnej w spółkach z bezpośrednim i pośrednim udziałem Skarbu Państwa.

 

Rada ds. spółek z udziałem Skarbu Państwa i państwowych osób prawnych, powołana została w grudniu 2016 r., m.in. wydaje opinie dotyczące kandydatów na szefów państwowych spółek.

 

- Ta rada ma zapobiegać różnego rodzaju patologiom, które zdarzały się za waszych rządów bardzo często. Być może i zdarzyły się za naszych. Ale ta konstrukcja prawna powoduje, że takich przypadków już nie będzie - zaznaczył Kowalczyk.

 

Zmniejszone wynagrodzenia


Jak mówił, w grudniu ub.r wprowadzono nowe przepisy, które "znacznie podnoszą standardy nadzoru właścicielskiego". Zgodnie z nimi jest zakaz pobierania wynagrodzenia za zasiadanie członków zarządów spółek matek w radach nadzorczych spółek córek. - I to jest ta istotna różnica, którą wprowadziliśmy - zaznaczył.

 

Dodał, że wynagrodzenia "co najmniej o połowę - a w wielu spółkach nawet i więcej - zostały zmniejszone w wyniku wprowadzenia tej ustawy" - dodał.

 

Kowalczyk przekazał, że także wyniki spółek z udziałem Skarbu Państwa w 2016 roku uległy poprawie w porównaniu z rokiem 2015. Dodał, że "imponujące" są także ich wyniki za pierwszy kwartał tego roku.

 

PAP