- Jestem zwolennikiem prywatyzacji. Misja publiczna może być realizowana w ten sposób, że są programy typu misyjnego, czyli państwo finansuje rzeczy, które są niekomercyjne i można zrobić konkurs, kto zrobi to lepiej - powiedział Petru o pomyśle Nowoczesnej na realizację misji publicznej, jaką ma spełniać Telewizja Polska.

 

Petru podkreślił, że pieniądze z abonamentu "utrzymują (Jacka Kurskiego, prezesa TVP - red.) Kurskiego, wszystkich jego kumpli, radę nadzorczą, wszystkich pracowników i tak dalej, czyli mamy olbrzymie koszty".

 

Jak dodał, "mamy istotne zastrzeżenia co do tego, jak telewizja publiczna wyglądała poprzednio".


"To jest kabaret jakiś"


Zaznaczył jednak, że "skala upolitycznienia TVP za Jacka Kurskiego jest tak olbrzymia, że to jest nieakceptowalne, żebyśmy płacili" (abonament - red.).


Piotr Witwicki przytoczył słowa prezesa telewizji, który podczas posiedzenia sejmowej komisji kultury i środków przekazu odpowiedział na zarzuty posłów opozycji o brak pluralizmu w TVP.


Prezes TVP zapewniał, że nie ma żadnej "opresji" wobec polityków opozycji w telewizji publicznej. Jak ocenił, jest tam pluralizm i możliwość nieskrępowanej debaty publicznej. - Każdy, kto jest reprezentantem realnych sił politycznych, czy społecznych ma nieskrępowany dostęp i swobodę wypowiedzi w Telewizji Polskiej - oświadczył Kurski.


- To jest kabaret jakiś – powiedział Petru. - Nikt tak dobrze nie kłamie jak Jacek Kurski. To nie jest osoba najbardziej wiarygodna - dodał. Przyznał, że już dawno nie był gościem telewizji publicznej.

 

Polsat News, polsatnews.pl