Polski rząd może zgodzić sią na tzw. "korytarze humanitarne" dla uchodźców z krajów objętych wojną - twierdzi "Rzeczpospolita". O takie korytarze apeluje papież Franciszek, zabiegają o nie od mniej więcej roku biskupi polscy, a w marcu w "Rzeczpospolitej" przychylnie wypowiedział się o nich prezes PiS Jarosław Kaczyński.

 

"Rozpatrywane" korytarze humanitarne

 

Z kolei premier Beata Szydło powiedziała gazecie na początku maja, że taka możliwość jest rozpatrywana.

 

Według "Rzeczpospolitej" także szef MSZ Witold Waszczykowski w wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Die Welt" miał powiedzieć, że Polska rozważa wydawanie tzw. wiz humanitarnych, dzięki którym uchodźcy - np. ranni, bądź cierpiący z powody traumy spowodowanej wojną - mogliby legalnie wjeżdżać do Polski, aby tutaj przejść leczenie.

 

Według Waszczykowskiego prowadzone są rozmowy z Watykanem, Kościołem w Polsce i Caritasem. Jednak "Rzeczpospolita" pisze, że w tej sprawie rząd powierzyć ma zadania Papieskiemu Stowarzyszeniu Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP), zaś wybór pomiędzy Caritasem a PKwP - jeśli chodzi o zajmowanie się uchodźcami - gazeta nazywa "polityczną rozgrywką".

 

Pawłowicz: "nie" dla "inwazji islamskiej"

 

Zapowiedzi wpuszczenia do Polski uchodźców spotkały się z ostrą reakcją posłanki Prawa i Sprawiedliwości Krystyny Pawłowicz.

 

"Proszę w imieniu naszych wyborców, w imieniu Polaków: żadnych »korytarzy humanitarnych« !!!" - napisała Krystyna Pawłowicz na Facebooku.

 

"Nie uchylajmy drzwi inwazji islamskiej pod żadnym zwodniczym, niby niegroźnym pretekstem!!!" - napisała posłanka PiS w portalu społecznościowym. "Uczmy się na cudzych samobójczych błędach" - dodała jeszcze Pawłowicz.

 

"Wymuszanie na Rządzie zgody na jakieś tajne, niechciane przez nas, niejasne »korytarze», odbieram osobiście jako formę hybrydowego zamachu na Polskę!!!" - dodała Pawłowicz.

 

Apel do szefowej rządu: "nie płacić losem Ojczyzny"

 

W swoim wpisie zawarła także apel do premier Beaty Szydło: "Proszę nikomu nie ustępować, nie narażać naszej wiary, nie ryzykować życiem Polaków, nie płacić za cokolwiek losem naszej Ojczyzny" - brzmi wezwanie prof. Krystyny Pawłowicz do szefowej polskiego rządu.


Felieton tej treści został także opublikowany w piątek w portalu wPolityce.pl.

 

 

Rząd odmawia uczestniczenia w relokacji

 

- Nie ma w tej chwili możliwości, aby do Polski byli przyjmowani uchodźcy i na pewno nie zgodzimy się na narzucanie Polsce, ani innym krajom członkowskim jakichkolwiek przymusowych kwot - powiedziała szefowa rządu w połowie maja na konferencji prasowej.

 

- Mówimy bardzo jasno: nie ma zgody polskiego rządu na to, aby przymusowo były narzucone jakiekolwiek kwoty uchodźców - dodała w odpowiedzi groźbę Komisjie Europejskiej, która poinformowała, że rozpocznie procedurę o naruszenie prawa Unii Europejskiej jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców.

 

- Trzeba pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują. Trzeba nieść pomoc, to jest nasz obowiązek. My robimy to, pomoc humanitarna jest naszym obowiązkiem i to polski rząd będzie robił, będzie kontynuował - powiedziała Szydło.


- Bez względu na okoliczności unijne będziemy bronili naszego suwerennego prawa do podejmowania decyzji azylowych. Jeśli będzie trzeba, także przed sądami UE - powiedział z kolei wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański w odniesieniu do zapowiedzi Komisji Europejskiej.

 

Duda i Waszczykowski: "nie przesiedlać wbrew woli"

 

Prezydent Andrzej Duda zapytany o groźbę wszczęcia przez Komisję Europejska postępowania przeciwko Polsce za unikanie rozpoczęcia procedury relokacji uchodźców do Polski powiedział: "Nie zgadzamy się na to, by siłą przywożono do Polski ludzi, którzy nie chcą do nas przyjechać. Nie zgadzam się na to, by ktokolwiek w Polsce był niewolony" - powiedział Duda. Wyjaśnił, że ludzie, którzy "na siłę będą przywożeni do Polski" i tak będą chcieli wyjechać, a ponadto nie będzie możliwości ich zatrzymania w naszym kraju, chyba, że zamykając ich w odosobnieniu.

 

Podobne zdanie ma szef MSZ Witold Waszyczykowski, który w odniesieniu do programu relokacji uchodźców zaznaczył, że "nie powinno się dokonywać redystrybucji lub przesiedlać uchodźców wbrew ich woli". Zapewnił jednocześnie, że polski rząd "pozostaje otwarty na przyjęcie uchodźców z terenów wojny, jeśli dotrą do naszych granic".

 

- Dla Polski z całą pewnością byłaby gorsza zgoda na relokację uchodźców niż kary zapowiadane przez Unię Europejską - ocenił z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

 

Komisja Europejska grozi procedurą karną 

 

Polski rząd bagatelizuje możliwość wszczęcia takiej procedury karnej wobec naszego kraju. Premier Szydło otwarcie stwierdziła, ze nie ma mozliwości jej wszczęcia, a wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański zaznaczył, że procedura "musiałaby być wszczęta wobec absolutnej większości państw członkowskich, ponieważ prawie nikt nie wykonuje decyzji relokacyjnej z września 2015 r.". Według niego wykonanie tej decyzji w skali Wspólnoty "jest na poziomie około 10 proc.".

 

- Groźba podjęcia przeciw Polsce działań dyscyplinujących za odmowę przystąpienia do relokacji uchodźców, to krok radykalny, gdy zawodzą negocjacje - uważa jednak wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans. W rozmowie z Polsat News zapewnił, że Komisja próbowała już znaleźć rozwiązanie przez dialog.

 

18 maja Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wzywa państwa Unii Europejskiej do szybszej relokacji uchodźców, wskazując, że jedynymi dwoma krajami, które wywiązują się ze swoich zobowiązań, są - jak na razie - Finlandia i Malta.

 

Wałęsa: trzeba pomóc kobietom i dzieciom

 

- Od zawsze uważałem, że dzieciom i kobietom trzeba pomóc - powiedział tymczasem w odniesieniu do stanowiska polskiego rzadu były prezydent Lech Wałęsa. Na konferencji prasowej z okazji obchodów Dnia Europy w Gdańsku stwierdził, że Polska powinna "zainwestować w remont krajów", z których uciekają migranci.

 

Krystyna Pawłowicz jest posłanką Prawa i Sprawiedliwości, doktorem habilitowanym nauk prawnych, pracowała m.in jako profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, a ostatnio jest wykładowcą w Wyższej Szkole Administracji Publicznej w Ostrołęce. W latach 2007-2011 była sędzią Trybunału Stanu.

 

polsatnews.pl, rp.pl, PAP,