Koreańska aktywistka ukarana za protestowanie przed ambasadą Japonii

Świat
Koreańska aktywistka ukarana za protestowanie przed ambasadą Japonii
pixabay.com/public domain
Seul

Sąd w Seulu ukarał w czwartek grzywną południowokoreańską aktywistkę, która protestowała przed ambasadą Japonii przeciwko wzbudzającemu kontrowersje porozumieniu w sprawie kobiet wykorzystywanych przez Japończyków podczas II wojny światowej.

Obserwatorzy zwracają uwagę, iż ukaranie demonstrantki może być oznaką zmiany nastawienia Seulu wobec Tokio w kwestii rewizji dzielących oba kraje od ponad siedmiu dekad wydarzeń z czasów II wojny światowej.

 

Aktywistka Kim Sam została ukarana grzywną w wysokości 2 mln wonów (ok. 1800 dolarów) za wdarcie się na teren ambasady Japonii w Seulu w grudniu 2015 r. Wraz z grupą kierowanych przez siebie studentów protestowała wówczas przeciwko przyjęciu porozumienia kończącego według Tokio kwestie roszczeń kobiet wykorzystywanych przez żołnierzy cesarskiej armii podczas wojny. Kim oskarżono w sierpniu ub.r.

 

Sprawa tzw. kobiet do towarzystwa (comfort women) dzieli oba kraje od ponad siedmiu dekad. Seul uważa, że Tokio dotychczas niedostatecznie przeprosiło za zbrodnie popełnione podczas wojny na koreańskim narodzie. Tokio z kolei zamyka temat dalszych negocjacji w tej kwestii, uznając porozumienie z 2015 r. za ostateczne. Japonia przekazała południowokoreańskiej fundacji zajmującej się odszkodowaniami dla ofiar kwotę miliarda jenów (ok. 9 mln dolarów).

 

W Seulu od początku 1992 r. co środę przed japońską ambasadą odbywa się protest przeciwko okrutnemu traktowaniu koreańskich kobiet przez japońską armię.

 

PAP

pam/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze