Rodzice przywieźli dziecko na wizytę kontrolną do przychodni ortopedycznej przy ul. Wojska Polskiego w Tczewie w środę rano, około godz. 8:00. Dopiero podczas wyjmowania dziecka z nosidełka jego matka zauważyła, że niemowlę jest nienaturalnie sine i nie oddycha.

 

Mimo reanimacji, dziecko zmarło

 

Na miejsce wezwane zostało pogotowie ratunkowe. Trzech lekarzy przychodni podjęło reanimację, a po przyjeździe karetki kontynuowali ją ratownicy medyczni. Akcję prowadzili jeszcze przez godzinę, jednak mimo ich wysiłków nie udało się uratować życia dziecka.

 

- Po godz. 10:00 stwierdzono zgon. Sekcja zwłok pozwoli ustalić, co było przyczyną śmierci - powiedziała polsatnews.pl prokurator Ewa Ziębka z Prokuratury Rejonowej w Tczewie.

 

Dodała, że matce udzielono wczoraj pomocy lekarskiej i psychologicznej.

 

Możliwa nierozpoznana choroba

 

Prokurator poinformowała, że prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Zgon mógł nastąpić w wyniku nierozpoznanej choroby.

 

- Daleka byłabym od spekulacji, że do śmierci dziecka przyczyniły się osoby trzecie - powiedziała prok. Ziębka.

 

polsatnews.pl, dziennikbaltycki.pl