- Widok psa, który z wyniszczenia nie ma siły stać i mimo ciężkiego łańcucha na szyi próbuje do nas podejść, zapamiętam chyba do końca życia - mówiła Zuzanna Kaliszewska z Fundacji Viva! opisując moment, w którym przed tygodniem odbierano zwierzę właścicielowi.


W klinice weterynaryjnej, do której przewieziono psa, okazało, się że cierpi on na przewlekłą biegunkę. Po tygodniu leczenia przybrał na wadze aż 2,5 kg. 

 

"Przerażająco chudy"


Zdaniem weterynarzy, nie ma żadnych wątpliwości, że zwierzę było zagłodzone i o krok od śmierci.

 

-  W swojej praktyce nie widziałam jeszcze tak przerażająco chudego psa – mówiła w rozmowie z portalem ekologia.pl  Anna Szarzyńska-Butkiewicz, lekarz weterynarii.


Właściciel - mimo, że przeczył temu obraz psa - zapewniał, że miał on dobre warunki życia i kwestionowali zasadność interwencji fundacji. 

 

 


Prokurator Rejonowy w Przysusze polecił policji pilne wszczęcie śledztwa. Zostaną przeprowadzone oględziny posesji skąd zabrano psa i przesłuchani świadkowie.


Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara do 3 lat więzienia.

 

echodnia.pl, ekologia.pl, polsatnews.pl