Przesłuchano kolejnego świadka ws. wypadku premier

Polska
Przesłuchano kolejnego świadka ws. wypadku premier
Polsat News

W śledztwie dotyczącym wypadku z udziałem premier Beaty Szydło w Oświęcimiu przesłuchano w piątek kolejnego świadka. Przesłuchanie odbyło się w Prokuraturze Rejonowej w Oświęcimiu. Dotyczyło okoliczności wypadku i przejazdu kolumny - poinformował prok. Krzysztof Dratwa.

- Zeznania poszczególnych świadków są sukcesywnie przekazywane biegłym celem sporządzenia analizy czasowo-przestrzennej. Będzie można się jej spodziewać wkrótce po zakończeniu przesłuchania świadków - powiedział prok. Dratwa.

 

Jak wyjaśnił, początkowo na piątek zaplanowano przesłuchanie dwóch świadków, ale jeden z wezwanych nie stawił się na przesłuchanie. Zostanie wezwany na inny termin.

 

Wśród ostatnich świadków będą dwaj funkcjonariusze BOR - kierowca i szef ochrony premier. Ich przesłuchania odbędą się na przełomie maja i czerwca w tajnych kancelariach prokuratur najbliższych miejsc zamieszkania, ponieważ będą dotyczyć procedur bezpieczeństwa.

 

Poszukiwania kierowców jadących za Seicento

 

Prokuratura w dalszym ciągu poszukuje osób jadących samochodem, który zatrzymał się za samochodem seicento podejrzanego o spowodowanie wypadku Sebastiana K. Kierowcy dwóch kolejnych samochodów zostali już ustaleni i przesłuchani.

 

Jak informował prok. Krzysztof Dratwa z prowadzącej śledztwo Prokuratury Okręgowej w Krakowie, materiał dowodowy zebrany w sprawie jest już bardzo obszerny. Przesłuchano wielu świadków, trwają jeszcze działania dotyczące analizy i pozyskania dodatkowych danych zapisanych w urządzeniach znajdujących się w samochodzie, którym jechała premier.

 

Rejestrator, którego dane wykorzystywane są w śledztwie, nie zawierał danych dotyczących używania syreny i sygnałów świetlnych podczas jazdy, ponieważ urządzenie to włącza się dopiero po uderzeniu i rejestruje parametry jazdy samochodu ok. 15 sek. przed i 30 sek. po zdarzeniu, w zależności od rodzaju rejestratora.

 

Przedłużone śledztwo

 

Śledztwo w sprawie wypadku zostało przedłużone do 10 sierpnia. Jak wyjaśniała prokuratura, było to spowodowane koniecznością przeprowadzenia dalszych czynności procesowych, w tym przesłuchania kolejnych świadków i uzyskania opinii biegłych.

 

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

 

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

 

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata seicento Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podawała treści jego wyjaśnień. Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad śledztwem sprawuje Prokuratura Regionalna w Krakowie.

 

PAP

 

mta/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze