Sotheby's licytowało kolczyki oddzielnie, ale anonimowy nabywca zdecydował się na kupienie - niedopasowanej na pierwszy rzut oka - pary.

 

Para nie do pary

 

Kolczyk Apollo to niebieski diament, który na aukcji osiągnął cenę 42,1 milionów dolarów (ponad 159 mln złotych). Najdroższym niebieskim diamentem świata jest Oppenheimer Blue, sprzedany w ubiegłym roku za 57,6 mln dolarów.

 

Artemida jest różowa - kosztowała nowego właściciela 15,3 mln dolarów (ponad 58 mln złotych). Razem diamenty nawiązują do pary starożytnych bóstw - bliźniąt symbolizujących w greckiej mitologii potęgę i piękno. Chociaż kolczyki różnią się kolorem, to ich kształt i krój są do siebie pasują.

 

Kolorowe diamenty zwykle są najrzadsze i najdroższe, a te zaklasyfikowano dodatkowo jako "fancy vivid", czyli o najbardziej intensywnym odcieniu.

 

- Apollo i Artemida były gwiazdami tegorocznej sprzedaży w Genewie, to najważniejsza para kolczyków kiedykolwiek sprzedanych na aukcji - zachwalał je prezes międzynarodowego oddziału Sotheby's, David Bennett. Dodał, że w ostatniej dekadzie ceny diamentów poszybowały, a ich nabywcy są świadomi, że rynek jest bardzo mocny.

 

 

Lustro miłości

 

Dotychczas największa kwota uzyskana za diamentowe kolczyki padła w angielskim domu aukcyjnym Christie's. W ubiegłym roku luksusowe Miroir de l'Amour (fr. lustro miłości - red.) kupiono za 17,6 milionów dolarów. Aukcja także odbywała się w Genewie.

 

 

Poprzedni rekord sprzedaży pojedynczego diamentu to 71,2 mln dolarów.

 

 

The Telegraph, CNBC, polsatnews.pl