Prezydent: potępienie należy się za zdradę, tak powinniśmy patrzeć na PRL

Polska
Prezydent: potępienie należy się za zdradę, tak powinniśmy patrzeć na PRL
PAP/Jakub Kamiński

- Powinniśmy absolutnie pamiętać o tych, którzy w czasach PRL potrafili zachować się heroicznie - podkreślał prezydent Andrzej Duda w środowym wywiadzie dla TVP Info. Jego zdaniem, zdrajcy z tamtego okresu często mają wpływ na obecne życie publiczne.

Prezydent został w środę zapytany o swój niedzielny wywiad dla TVP Historia. Mówił tam m.in., że "za heroizm należy się szczególna nagroda, za brak heroizmu nie należy się potępienie"; potępienie należy się za zdradę, tak powinniśmy patrzeć na PRL".

 

"Większość chciała przetrwać w trudnych czasach"


Duda wyraził pogląd, że większość ludzi w PRL "zachowała się właśnie w taki sposób, bo po prostu chciała żyć, czyli nie zachowała się ani heroicznie, ani nie dopuściła się zdrady - byli po prostu zwykłymi obywatelami, którzy chcieli przetrwać bardzo często w trudnych czasach". - I to jest ‒ moim zdaniem ‒ zdecydowana większość Polaków - dodał.

 

"Byli też tacy, którzy potrafili się zachować heroicznie"


Przyznał, że byli też zdrajcy. - Ktoś w końcu mordował Polaków w okresie komunizmu, ktoś strzelał do Polaków w tamtym czasie. Więc to byli ludzie, którzy utrwalali u nas ustrój komunistyczny, to byli ludzie, którzy - co najgorsze - utrwalali rosyjską strefę wpływów tutaj, w Polsce, i coś, co niektórzy nazywają sowieckim zniewoleniem Polski - mówił Duda.

 

- No ale byli też tacy, którzy potrafili się zachować heroicznie, i o nich powinniśmy absolutnie pamiętać i ich powinniśmy czcić. Jeżeli nie żyją, to powinniśmy czcić ich pamięć. A jeżeli żyją, powinniśmy czcić ich jako bohaterów - podkreślił.

 

"Zdrajcy często mają wpływ na życie publiczne"


Pytany, czy część z tych osób, które mogą się mieścić w definicji słowa "zdrajca", wciąż piastuje jakieś ważne stanowiska w kraju, prezydent odparł: - Może nie tyle, że piastuje ważne stanowiska, bo lata mijają, natomiast często jest tak, że mają wpływ na życie publiczne.


Prezydent w niedzielnym wywiadzie dla TVP Historia mówił też m.in., że "bardzo wiele wpływowych miejsc we współczesnej Polsce zwłaszcza po 1989 r. w mediach i innych wpływowych instytucjach, fundacjach, zajmują osoby, których rodzice czy dziadkowie aktywnie walczyli z Żołnierzami Wyklętymi w ramach utrwalania ustroju komunistycznego, czyli krótko mówią byli zdrajcami". - Miejmy tego świadomość, że dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską, zajmują wiele eksponowanych stanowisk w różnych miejscach - dodał.


PAP

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze