Według źródeł w siłach bezpieczeństwa operacje były wymierzone w strukturę siatki w siłach policyjnych i większość z zatrzymanych stanowią funkcjonariusze policji. Aresztowań dokonano na terenie wszystkich 81 tureckich prowincji. Według tych źródeł zatrzymani zostaną przewiezieni do Ankary.

 

Według agencji Anatolia w operacji uczestniczyło 8500 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.

 

Zarzut obalenia Erdogana

 

Przebywający od lat w USA i skonfliktowany z prezydentem Turcji Gulen jest w kraju sądzony zaocznie.

 

Zarzuca mu się próbę obalenia prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, którego kiedyś był sojusznikiem, przez utworzenie, jak to określają tureckie władze, "równoległych struktur państwa" i wprowadzanie swoich zwolenników na kluczowe stanowiska w instytucjach państwowych, w tym w policji i sądownictwie. Sam Gulen, założyciel wpływowego bractwa religijnego, zaprzecza, by był w jakikolwiek sposób powiązany z puczem.

 

18 kwietnia turecki parlament zatwierdził przedłużenie o trzy miesiące stanu wyjątkowego, wprowadzonego 20 lipca ubiegłego roku po nieudanej próbie puczu, w czasie którego zginęło 240 osób.

 

120 tys. osób zwolnionych z pracy lub zawieszonych

 

Stan wyjątkowy miał początkowo trwać trzy miesiące, był już dwukrotnie przedłużany, po raz ostatni w styczniu br. Pozwala on na ograniczenie albo zawieszenie niektórych praw i wolności obywatelskich bez konieczności zmiany ustaw za zgodą parlamentu. Daje także dodatkowe uprawnienia władzom różnych szczebli i policji.

 

Od czasu wprowadzenia stanu wyjątkowego zwolniono z pracy lub zawieszono w obowiązkach ok. 120 tys. osób; aresztowano ponad 50 tys. ludzi.

 

PAP