Gnijące i przeterminowane. Takie ryby znaleźli kontrolerzy w sklepach na Pomorzu

Polska
Gnijące i przeterminowane. Takie ryby znaleźli kontrolerzy w sklepach na Pomorzu
Zdjęcie ilustracyjne. Fot.:Pixabay/PaelmerPhotoArts

Zepsuty łosoś i makrela, zamiast soli - limanda żółtopłetwa, podwyższona zawartość glazury w mrożonej rybie, terminy ważności przekroczone o 341 dni - to zaledwie część nieprawidłowości wykrytych podczas kontroli ryb sprzedawanych na Pomorzu. Przekroczenie norm wykryto w 10 na 12 skontrolowanych placówek.

Kontrole przeprowadziła Inspekcja Handlowa w Gdańsku. W trzech hurtowniach, czterech sieciach handlowych i pięciu sklepach detalicznych zbadano jakość oraz prawidłowość oznakowania ryb i przetworów rybnych.

Sporo lodu, inny asortyment

 

Padaniom poddano 25 partii ryb, a zakwestionowano 10 z nich.

 

Stwierdzono, że świeże filety z łososia "wykazywały cechy zepsucia". Miały "mazistą teksturę mięsa, śluzowatą powierzchnię, żółto-brązową barwę i kałowy, gnilny zapach".

 

Ponadto prawie 60 proc. ryb mrożonych miała wyższą niż deklarowana przez producenta zawartość glazury (warstwy lodu nałożonej na rybę): mintaj średnio o 15 proc., dorsz aż o 38 proc. Wykryto także podmianę asortymentową soli na znacznie tańszą limandę żółtopłetwą.

 

Mniej ryby w rybie

 

W śledziowych marynatach rybnych zauważono o 43 proc. niższą zawartość białka, tłuszczu o 39 proc., a także zażółcenia krawędzi filetów, miękką i rozpadającą się teksturę, mętną zalewę i ponownie niewłaściwy zapach.

 

Przetwory rybne z tuńczyka zawierały o 44 proc. mniej tłuszczu niż deklarował producent.

 

Ponadto masa ryby była niższa o 9 proc.

 

Domowa produkcja produkcją przemysłową

 

Inspekcja zbadała również prawidłowość oznakowania 60 partii ryb, w wyniku czego zakwestionowano 17 partii.

 

W kilku przypadkach opakowania ryb świeżych i mrożonych nie zawierały informacji dotyczących metod produkcji, obszaru, w którym złowiono rybę czy też okresu i warunków jej przechowywania.

 

Deklarowane "domowej receptury" koreczki śledziowe zawierały składniki niestosowane w produkcji domowej. Skład produktu zawierał kwasy - octowy E954 i E955, substancje konserwujące i aromat papryki charakterystyczne dla produkcji przemysłowej. 

 

Przy badaniu konserw rybnych, m.in. tuńczyka z kuskusem perłowym i suszonymi pomidorami, oznakowano produkt w ten sposób, że głównym składnikiem wyrobu jest tuńczyk, podczas gdy zawartość tuńczyka wynosiła 26 proc., a przeważającym składnikiem była mieszanka warzyw i kaszy kuskus (56,5 proc.).

 

Przeterminowane niemal o rok

 

6 badanych partii było po upływie minimalnej trwałości bądź terminu przydatności do spożycia. Przekroczone terminy wynosiły od 12 do 341 dni.

 

Po kontroli wszczęto dziewięć postępowań administracyjnych w stosunku do kontrolowanych celem wydania decyzji o wymierzeniu kar pieniężnych. - Do tej pory nałożono kary na kilku przedsiębiorców w wysokości od 500 zł do 2 tys. zł. - powiedział polsatnews.pl rzecznik prasowy inspekcji Waldemar Kołodziejczyk. Nałożono również 3 mandaty karne na łączną kwotę w wysokości 800 zł.

 

- Po zakończeniu postępowań administracyjnych zostanie skierowane zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratury za wprowadzenie do obrotu środka spożywczego zepsutego - dodał rzecznik inspekcji.

 

Na drugi kwartał zaplanowano kolejne kontrole.

 

polsatnews.pl

mr/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze