Według policji do wypadku doszło, gdy kierowca ciężarówki podjął niebezpieczny manewr.

 

Wjechał pod opuszczany szlaban

 

Podczas opuszczania rogatek na strzeżonym przejeździe kolejowym w Komornikach na trasie Działdowo-Nidzica, samochód ciężarowy Scania z naczepą ominął stojący przed nim pojazd i jechał dalej. Widząc nadjeżdżający pociąg kierowaca ciężarówki zjechał na bok i wpadł do rowu.

 

Maszynista zdążył wyhamować prowadzony pociąg.

 

Przewożąca świnie naczepa przewróciła się, a zamknięte w niej zwierzęta wydostały się i uciekły na pobliskie pole.

 

Ranne i zabite świnie

 

Niektóre ze świń doznały obrażeń, a inne niestety nie przeżyły upadku. Zabite zwierzęta zostały przetransportowane do zakładu utylizacji.

Zbiegłe zwierzęta zostały wyłapane i przewieziono je do odbiorcy.

 

Miejsce wypadku zabezpieczała policja i straż pożarna.

 

Funkcjonariusze działdowskiej komendy policji pod nadzorem prokuratora z Działdowa przeprowadzili wstępne czynności na miejscu zdarzenia, które posłużą wyjaśnieniu czy kierujący ciężarówką spowodował zagrożenie w ruchu drogowym o znamionach katastrofy. Policjanci zbadają również stan techniczny pojazdu, który uległ uszkodzeniu - poinformował sierżant Tomasz Markowski z Komendy Powiatowej Policji w Działdowie.

 

Zepsuta zapora, przewrócone znaki

 

Podczas wypadku zniszczona została rogatka kolejowa i dwa znaki drogowe na przejeździe.

 

Trakcja kolejowa oraz tory nie uległy zniszczeniu i ruch pociągów mógł odbywać się normalnie.

 

W czasie wyciągania ciężarówki z rowu i odholowania jej na parking policja wprowadziła na przejeździe wahadłowy ruch pojazdów.

Scanie odholowano na parking policyjny.

 

Kierujący scanią nie doznał obrażeń, był trzeźwy. Została jednak mu pobrana krew do badań laboratoryjnych na zawartość innej substancji odurzającej.

 

Do wypadku doszło w poniedziałek o godzinie 8 rano.

 

polsatnews.pl