Tysen spotykał się z 13-latką przez pięć miesięcy. Umawiał się z nią na spotkania przez kupiony w tajemnicy przed mamą telefon.

 

Nie wiadomo, dlaczego nastolatka wymyśliła swoją śmierć. Efekt okazał się tragiczny. Tysen powiesił się w parku tego samego dnia, gdy otrzymał informację, że jego sympatia nie żyje.

 

Mama chłopca, Katrina Goss powiedziała, że nigdy nie poznała jego dziewczyny; widziała ją parę razy, kiedy przywoziła Tysena do szkoły.

 

- Jestem zła, oni są młodzi, ale mając 13 lat możesz dokonać własnych wyborów. Czuję, że wykorzystali młodszego chłopca do manipulacji nim. Uważam, że ta dziewczyna jest odpowiedzialna za ten straszny żart. Mimo młodego wieku powinna odpowiedzieć za to  - przekonuje zrozpaczona Goss.

 

 

 

- On był najprawdopodobniej najbardziej niezwykłym dzieckiem, jakie mogliście poznać. Był wysportowany, towarzyski, miał dużo przyjaciół i wszyscy, którzy go znali, kochali go - opowiada mama Tysena.

 

Dziewczyna nie odpowie za śmierć 11-latka, ponieważ jest małoletnia.

 

New York Post