Poseł Jan Grabiec (PO) pytał w czwartek w Sejmie, dlaczego wojewoda mazowiecki zablokował przeprowadzenie referendów w Warszawie i Podkowie Leśnej w sprawie zmian granic Warszawy. Jak ocenił poseł, wojewoda - uniemożliwiając przeprowadzenie tych referendów - przekroczył swoje kompetencje.

 

Nieważność uchwał

 

Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera stwierdził nieważność uchwał Rady Warszawy i Rady Podkowy Leśnej ws. referendów dot. zmian granic Warszawy. Natomiast uchwała Rady Legionowa w ocenie wojewody była zgodna z prawem. Uchwały samorządów były reakcją na projekt ustawy PiS przewidujący, że miasto stołeczne Warszawa stałoby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, która objęłaby ponad 30 gmin.

 

Zieliński powiedział w czwartek w Sejmie, że zarzuty Platformy o blokowaniu przez wojewodę mazowieckiego referendów to "nieprawda" i "insynuacje". "Wojewoda jest organem, który stoi na straży przestrzegania prawa przez samorządy" - podkreślił.

 

Jak wyjaśnił, te referenda nie spełniały wymogów prawa, dlatego wojewoda nie mógł podjąć innej decyzji i stwierdził nieważność uchwał Rady Warszawy i Rady Podkowy Leśnej.

 

Odmowa opublikowania wyników

 

Wiceminister zadeklarował, że nikt nie będzie blokował przeprowadzania referendów, jeżeli będą one organizowane zgodnie z przepisami, natomiast nie mogą być przeprowadzane w sprzeczności z prawem.

 

Poseł Grabiec pytał też dlaczego wojewoda mazowiecki przez kilka dni odmawiał opublikowania wyników referendum w Legionowie.

 

Chodzi o referendum lokalne w Legionowie ws. włączenia tej gminy do metropolii warszawskiej. Wzięło w nim udział 46,72 proc. uprawnionych do głosowania, tym samym było ono ważne (konieczna była co najmniej 30-procentowa frekwencja). 94,27 proc. mieszkańców wskazało, że nie chce, by ich gmina została częścią metropolii warszawskiej. Referendum było inicjatywą radnych Legionowa.

 

Wyniki opublikowane w środę

 

Zieliński powiedział, że brakowało poświadczenia podpisem elektronicznym protokołu z wynikami referendum.

 

- Mazowiecki Urząd Wojewódzki pismem z 28 marca zawiadomił miejską komisję, że przekazane dokumenty nie odpowiadają wymogom publikacyjnym dla aktów normatywnych lub innych aktów prawnych - wyjaśnił.

 

Jak dodał, mimo upływu kolejnych dni miejska komisja ds. referendum w Legionowie nie usunęła braków formalnych dokumentów.

 

- Obowiązek odpowiedniego przygotowania dokumentów do publikacji ciąży na organie kierującym dany akt do publikacji, w tym przypadku na miejskiej komisji ds. referendum w Legionowie, a nie na organie publikacyjnym, a więc na wojewodzie mazowieckim - zaznaczył wiceminister.

 

Wojewoda mazowiecki w środę opublikował wyniki referendum w Legionowie. Jak tłumaczył, zrobił to, aby zapobiec próbie wciągnięcia go w konflikt polityczny. Zwrócił uwagę, że brakowało poświadczenia podpisem elektronicznym protokołu z wynikami referendum.

 

- Zapobiegając próbie wciągnięcia mnie w konflikt polityczny oraz z uwagi na niedopełnienie obowiązków formalnych przez samorząd legionowski, opublikowałem dzisiaj protokół z ustalenia wyniku referendum gminnego z 26 marca 2017 r. Kierując się interesem publicznym i dobrem mieszkańców, chcę przeciąć tę polityczną rozgrywkę. Jednocześnie ubolewam, że nastąpiła konieczność wykonania przeze mnie czynności zastępczych za samorząd - przekazał wojewoda mazowiecki.

 

PAP